Rosell: Ta kara to zdecydowana przesada

Żwirek

7 października 2011, 20:47

10 komentarzy

Prezydent FC Barcelony, Sandro Rosell wypowiedział się na temat postawy klubu w stosunku do decyzji Sądu Rozgrywek oraz podkreślił, że trzeba respektować sankcje jakie zostały nałożone na Jose Mourinho i Tito Vilanovę.

Sternik Barcy wierzy, że klub powinien kontynuować pracę mimo złego smaku jaki został po ogłoszeniu decyzji o karach. Na trenera Realu została nałożona kara dwóch meczów zawieszenia za włożenie palca w oko drugiego trenera Barcy, Tito Vilanovy, podczas meczu pomiędzy Dumą Katalonii a Realem Madryt w sierpniowym pojedynku o Superpuchar Hiszpanii. Vilanova musi także odbyć karę zawieszenia, ale tylko na jeden mecz za to, że w drodze rewanżu spoliczkował Mourinho.

Rosell dodał też, że dla klubu sprawa już jest rozstrzygnięta oraz nie zostanie wykorzystane prawo do odwołania się od decyzji: "My, w porozumieniu z obszarem sportowym, podjęliśmy najlepszą decyzję dla klubu i dla jego celów. Nigdy nic nie jest czarne albo białe. W tej chwili musimy skupić się na sobie, naszej pracy oraz iść do przodu i zapomnieć o reszcie", powiedział Rosell w wywiadzie w programie "Els capative", emitowanym przez Onda Cero Catalunya.

Kara od UEFA, "niesprawiedliwa oraz przesadzona"

Prezydent Barcelony skomentował także karę 110 000 euro, jaka została nałożona na klub przez UEFA za incydenty jakie miały miejsce podczas ostatniego Superpucharu Europy w Monako. Kara została nałożona w wyniku niewłaściwego zachowania fanów, którzy odpalili race na Stade Louis II, przez co zostało spowodowane także dwuminutowe opóźnienie rozpoczęcia gry: "Decyzja podjęta przez UEFA jest przesadna oraz niesprawiedliwa. Nie wydaje mi się, że sprawiedliwie jest karać za kilka rac, których klub nie może kontrolować. Nie mamy takiej władzy, żeby nadzorować wejście na stadion który nie należy do nas. Inaczej sytuacja miałaby się gdyby dotyczyło to Camp Nou. To jest absurd. Także nie mieliśmy wiedzy w kwestii tego, kto miał bilety i gdzie znajdowali się kibice Barcy. A jeżeli chodzi o rozpoczęcie meczu pół minuty później, to zdecydowana przesada. Czasami piłkarz musi pójść do łazienki... trzydzieści różnych rzeczy mogło się wydarzyć. Ale takie jest prawo i trzeba to zaakceptować.

To nie jest liga dwóch drużyn

Rosell także nie uważa, że walka o zwycięstwo w lidze rozegra się tylko pomiędzy Barcą a Realem Madryt, wbrew temu co twierdzą inne zespoły: "Odpowiedź na to pytanie znać będziemy dopiero na zakończenie sezonu. W kwestii budżetu, tak, to prawda. Ale Valencia czy Real Sociedad na przykład, nie pokonaliśmy ich. Nie ma łatwych rywali, każdy może cię pokonać. To jest liga dwudziestu zespołów. Ale Barca i Madryt na papierze mają więcej jakości", zakończył.

Sport

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (10)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze