Messi: Nie rywalizuję z Cristiano

Makaj

18 października 2011, 21:30

Sport

45 komentarzy

Crack Barçy przyznał, że pomiędzy nim a Cristiano Ronaldo nie ma żadnego typu rywalizacji. Leo Messi ostrzegał również przed spotkaniem z Viktorią Pilzno, które "nie będzie latwe".

Argentyński napastnik FC Barcelony pojawił się dziś na konferencji prasowej, która odbyła się w ramach środowego meczu Ligi Mistrzów z Viktorią Pilzno. Poza tematem jutrzejszego meczu, Messi uciął wszelkie dyskusje o swojej rywalizacji z Cristiano Ronaldo.

„Jeśli o mnie chodzi, nie rywalizuję z Cristiano. Chcę tylko pomóc mojej drużynie” – przyznał, nawiązując do wypowiedzi Portugalczyka, który „nienormalnym” nazwał zachowanie kibiców, wykrzykujących w jego stronę nazwisko piłkarza Barçy. „Nie chcę oceniać tej wypowiedzi. Każdy ma swoje zdanie. Bardzo się cieszę, kiedy ludzie przyjmują mnie pozytywnie, czy to na wyjazdach, czy w Barcelonie. To jednak normalne, że nie wszędzie będą cię kochać” – stwierdził.

Szacunek dla przeciwnika

Zapytany o znajomość przeciwnika, Messi przyznał szczerze, że nic nie wie o jutrzejszym rywalu. Stwierdził, że sztab szkoleniowy przygotował informację, z którymi piłkarze zapoznają się jeszcze dziś. „Wspólnie poznamy Viktorię” – powiedział Argentyńczyk.

Leo przypomniał jednak, że jutrzejszego meczu nie należy rozpatrywać w formie łatwej potyczki. „Zdajemy sobie sprawę, że każdy mecz w Lidze Mistrzów jest trudny. Viktoria zrobiła dobre wrażenie, szczególnie w meczu z Milanem, który miał z nią sporo kłopotów. Podchodzimy z szacunkiem do rywala, a w meczu spróbujemy, jak zawsze, zagrać w swoim stylu”.

Czeski Messi

Messi nie ukrywa, że sprawę awansu do fazy pucharowej chciałby załatwić jak najszybciej. „Im wcześniej awansujemy, tym lepiej. Będziemy mogli na razie skupić się na innych rzeczach. Wiemy, że nie będzie łatwo, ale będziemy się starać” – powiedział.

Ciekawe pytanie zadał dziennikarz z Czech, który poprosił Leo Messiego o komentarz w sprawie przydomku jednego z piłkarz Viktorii, nazywanego czeskim Messim. „Jestem dumny, że innych piłkarzy nazywa się moim nazwiskiem. To naprawdę napawa mnie dumą” – przyznał uprzejmie Argentyńczyk.

Rekord Césara żadną obsesją

Messi przyznał, że nie czuje jakiejkolwiek presji pobicia rekordu Césara jeszcze w tym sezonie. „Nie jest moim celem, by pobić ten rekord w obecnym sezonie. Im więcej strzelę, tym lepiej dla mnie i dla zespołu, ale jeszcze raz powtarzam: nie jest to moim celem”.

Dziennikarze przyznali, że swoimi osiągnięciami Messi przyćmił mityczny wizerunek Kubali. Nieco zakłopotany piłkarz odparł: „Skupiam się na wygrywaniu z drużyną, ponieważ jeśli będziemy wspólnie zdobywać tytuły, da nam to miejsce w historii. Indywidualne osiągnięcia przyjdą wraz z wynikami grupy” – zaznaczył 24-letni zawodnik.

Leo odniósł się również do ciekawostki, która wyszła na jaw w zeszłym tygodniu. Okazało się bowiem, że Messi i Bojan są dalekimi kuzynami. Argentyńczyk przyznał, że był zaskoczony tą wiadomością. „Zaskoczyła mnie ta informacja, ale jeszcze nie rozmawiałem o tym z Bojanem”.

Nowy system gry i dyskusja na temat karnych

W samych superlatywach wypowiadał się Messi o nowym systemie gry, wykorzystywanym przez Barcelonę Pepa Guardioli. Choćby oczywiście o taktykę 3-4-3. „System ten sprawia, że jest nas więcej w środku pola. Przez to możemy dłużej utrzymywać się przy piłce i wchodzić w pole karne rywala większa liczbą zawodników. To ważne w kontekście naszego stylu gry”.

Jeśli chodzi o nieodgwizdywanie rzutów karnych, Messi postanowił stanąć w obronie arbitrów. „Zawsze gramy bardzo szybko i czasami ciężko jest zobaczyć niektóre sytuacje. Im więcej o tym mówimy, tym gorzej dla sędziów, ponieważ wywieramy na nich coraz większą presję. Nie możemy więcej o tym wspominać” – powiedział argentyński crack.

Ocena Alexisa

Messi wspomniał o swoim nowym koledze, Alexisie Sánchezie, życząc mu szybkiego powrotu do zdrowia. „Świetnie dostosował się do naszego stylu gry. Miał pecha, odnosząc kontuzję już na początku sezonu. Wiemy jednak, że może dać wiele naszej drużynie. Mam nadzieję, że szybko wróci do gry, co będzie z pożytkiem i dla niego, i dla nas”.

Leo zapytany został również o sytuację w drużynie narodowej, zmiany personalne oraz remis z Wenezuelą. „Eliminacje są bardzo skomplikowane. Niedawno pojawiła się zmiana na stanowisku selekcjonera. Potrzebujemy czasu. Najważniejsze, by zakwalifikować się do Mistrzostw Świata. Podchodzimy do tego ze spokojem” – stwierdził.

Atomowa Pchła odniósł się do słów, które wypowiedział Pelé. Brazylijczyk powiedział, że wyśle Messiemu film, który pokazuje najlepsze akcje brazylijskiej legendy. „Niech to zrobi, cieszę się z tego powodu i na pewno go obejrzę. Z pewnością dokonał wielkich rzeczy” – odpowiedział w grzeczny sposób Messi.

Motywacja

Messi zapewnił kibiców Barçy, że poziom motywacji „nadal pozostaje ten sam”. „Każdego dnia Pep poszukuje coraz lepszego rozwiązania. To sprawia, że chcemy więcej, chcemy grać lepiej i wygrywać wszystkie możliwe tytuły”.

W przeddzień oficjalnego otwarcia nowej La Masíi, które odbędzie się w czwartek, Leo przyznał, że jest pod wrażeniem nowego budynku. Przypomniał chwile, kiedy sam w nim przebywał. „Cały czas przebywałem z moimi rówieśnikami, co bardzo pomogło mi w adaptacji. Nowa La Masía jest oszałamiająca. Chłopcy otrzymają najlepsze możliwe warunki. To wspaniałe, że klub tak postępuje z młodymi ludźmi, stwarzając im świetne warunki do pracy” – zakończył Messi.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (45)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze