Selekcjoner reprezentacji Chile, Claudio Borghi mówił wcześniej, że nie powoła Alexisa Sáncheza dopóki nie udowodni w klubie, że jest już gotowy do gry. Tymczasem hiszpańskie media sugerują, że możemy zobaczyć Chilijczyka w meczu reprezentacji, zanim wystąpi on w spotkaniu Dumy Katalonii.
Mówi się, że Alexis Sánchez może wrócić po kontuzji i wystąpić najpierw w meczu kwalifikacji Mistrzostw Świata, w którym Chile zmierzy się z Urugwajem.
22-letni napastnik we wrześniu naderwał mięsień dwugłowy prawego uda podczas meczu ligowego z Realem Sociedad. Gdy Claudio Borghi został o tym poinformowany, zapewniał, że nie będzie brał Alexisa pod uwagę przy wysyłaniu powołań, dopóki nie zagra w meczu swojego klubu. Teraz wydaje się jednak, że może być zupełnie inaczej.
Chociaż Alexis ma rozpocząć treningi z pozostałymi zawodnikami już na jutrzejszym treningu, kataloński Sport donosi, że El Niño Maravilla "zielone światło" na grę otrzyma od lekarzy dopiero w połowie listopada. Wydaje się więc, że ryzykownym rozwiązaniem byłoby powoływanie go na mecze reprezentacji, która najpierw 11 listopada zagra w Montevideo z Urugwajem, a cztery dni później będzie gościła Paragwajczyków.
Pep Guardiola mówił ostatnio, że nie będzie blokował wyjazdu Sáncheza na zgrupowanie, o ile zostanie "zwrócony" w dobrej kondycji fizycznej.
Chile rozpoczęło zmagania w kwalifikacjach Mistrzostw Świata od porażki 1:4 z Argentyną i zwycięstwa 4:2 nad Peruwiańczykami.
Komentarze (18)