Isaac Cuenca w zespole Pepa Guardioli pojawił się równie niespodziewanie, jak przed czterema laty Pedro Rodriguez czy Sergio Busquets. 20-letni skrzydłowy zagrał w trzecim meczu z rzędu od pierwszych minut i po raz kolejny wykorzystał swoją szansę.
Młody wychowanek nie może pomóc drużynie swoim doświadczeniem, ale wykorzystaniem swojego talentu jak najbardziej. Ów talent mogliśmy podziwiać zwłaszcza w 72. minucie, kiedy to Cuenca z prawej strony boiska doskonale dośrodkował na głowę Fabregasa, który strzelił bramkę na 3:0 dla Barcelony. To kolejny świetny występ 20-latka po spotkaniu z Mallorcą, gdzie zdobył swojego pierwszego gola dla Blaugrany.
Pojawienie się w pierwszym składzie Cuenci było nie mniej zaskakujące niż pojawienie się na boisku od pierwszych minut Thiago Alcantary. Guardiola postanowił posadzić na ławce m.in Andresa Iniestę, który nie wystąpił w drugim kolejnym meczu z rzędu. Don Andres po raz ostatni wystąpił przeciwko Granadzie, gdzie zagrał tylko przez ostatni kwadrans.
W spotkaniu przeciwko Viktorii Pilzno nie wystąpił również Xavi Hernandez. Rozgrywający Barcy nareszcie dostał trochę odpoczynku, gdyż jak dotąd był jednym z najczęściej grających zawodników. Decyzją Mistera w starciu przeciwko Mistrzowi Czech nie miał szansy wystąpić także i David Villa, który nie znalazł się nawet w meczowym składzie podobnie jak Fontas i Oier Olazabal.
Komentarze (35)