Jeśli Messi strzeli bramkę na San Mamés, będzie miał dwa powody do radości. W przeszłości nigdy nie udało mu się trafić do siatki na tym stadionie, po drugie zaś będzie to jego pierwszy wyjazdowy gol w tym sezonie w lidze.
Mecze na San Mamés to zawsze szczególne wyzwanie, teraz jednak Leo Messi przekonuje się o tym w dobitny sposób. Poza zwycięstwem swojej drużyny, argentyński napastnik ma dwa osobiste cele do osiągnięcia na baskijskim stadionie: po raz pierwszy pokonać bramkarza rywali w wyjazdowym meczu ligowym w tym sezonie oraz strzelić pierwszą bramkę na San Mamés – jednym z trzech stadionów ligi hiszpańskiej, który nie został jeszcze zdobyty przez Messiego.
Trzy mecze ligowe, jeden w Pucharze Króla
30 września 2006 roku Leo Messi nie znalazł drogi do strzeżonej przez Lafuente bramki w swoim pierwszym występie na San Mamés. W 2008 roku na drodze Argentyńczyka stanął Aranzubia, natomiast w roku 2009 oraz w ostatnim meczu obu drużyn w ramach Pucharu Króla, Messi nie potrafił pokonać Gorki. Jednak trzeba przytoczyć kolejny ciekawy fakt: Messi nigdy nie przegrał na stadionie w Bilbao. Grając tam czterokrotnie, Barcelona z Argentyńczykiem w składzie raz wygrała i trzy razy zremisowała.
Pięć wyjazdowych goli w Lidze Mistrzów
Messi bardzo chce również zdobyć swoją pierwszą bramkę na wyjeździe w obecnym sezonie ligi hiszpańskiej. Fakt, iż Atomowa Pchła nie zdobył jeszcze gola poza Camp Nou, może brzmieć trochę jak żart. Messi zanotował bowiem fantastyczny start: zdobył już 18 goli, 13 w lidze oraz 5 w Lidze Mistrzów.
Co ciekawe, w Lidze Mistrzów Messi strzelał wyłącznie poza domem, notując hat-tricka w meczu z Viktorią oraz dwa gole w Mińsku. Statystyka ta pokazuje zatem, że 24-letni napastnik nie jest uzależniony od Camp Nou, jeśli chodzi o strzelanie goli. Spośród 31 bramek zdobytych w lidze w ubiegłym sezonie, 16 z nich padło w meczach wyjazdowych.
Komentarze (24)