Iniesta: Wolę grać pięć minut dla Barçy, niż 90 dla innej drużyny

Kate

11 listopada 2011, 16:30

Sport.es

33 komentarze

Pierwszy raz w swojej karierze, Andrés Iniesta odważył się podczas wywiadu mówić tylko w języku katalońskim. Jak na ironię, debiut ten miał miejsce podczas zgrupowania reprezentacji Hiszpanii, a wywiad przeprowadziła z nim katalońska stacja radiowa RAC1. Iniesta zachwycił znajomością języka i łatwością z jaką się nim posługuje. Zawodnik przyznał, że już od dłuższego czasu miał ochotę na ten symboliczny gest w stronę Katalonii.

Podczas wywiadu Iniesta zapewnił, że pomiędzy piłkarzami Barçy i Realu nie ma żadnego napięcia. "W reprezentacji wszyscy gramy w jednej drużynie" – powiedział.

Wiele uwagi poświęcił swoim kolegom z drużyny. Wychwalał Leo Messiego: "Gramy dla Leo, a on gra dla całego zespołu. Wszyscy czujemy się ważni i to jest siła tej drużyny. Messi dobrze wie, że bez naszej pomocy byłoby mu trudno i na odwrót. Jest numerem jeden i nie ma co do tego wątpliwości. To zaszczyt grać u jego boku". Bezwzględnie zaprzeczył też plotkom o złych relacjach pomiędzy Messim a Villą: "Zrobiono wiele szumu dookoła czegoś, co nie ma miejsca. To co się o tym mówi, nie ma kompletnie związku z rzeczywistością. Wiadomo, że napastnicy żyją golami. David, mimo że nie wszyscy to widzą, bardzo wiele wnosi do naszej gry".

Jeśli chodzi o szybki proces adaptacji Cesca, Iniesta powiedział: "Już jako chłopiec grał dla Barçy. Jego oddanie dla drużyny mówi samo za siebie. Obyśmy w tym sezonie mogli wszyscy razem podnieść puchary".

Zapewnił też, że Valdés ma uznanie całego zespołu i wyraził dla niego swój podziw: "Dla mnie to bramkarz numer jeden już od trzech, czterech sezonów. Jego poziom gry jest znakomity. Nie mam jednak wpływu na to, co mówią media". Jeśli chodzi o podejrzenia, że Pinto po raz kolejny "zagwizdał" na meczu z L’Hospitalet, Iniesta skomentował: "Pinto powiedział, że tego nie zrobił. Nie zawsze więc to on musi być winny".

Iniesta wyznał również: "Ta Barça dysponuje bardzo wszechstronnymi zawodnikami, mogącymi grać na wielu pozycjach. To bogactwo pozwala trenerowi robić zmiany w każdym meczu. Na treningach próbujemy wiele nowych ustawień. Mnie to odpowiada" oraz zaznaczył: "Wolę grać pięć minut dla Barçy, niż 90 dla innej drużyny".

Zapytany o plany rozegrania meczu z Realem o godzinie dwunastej w południe zapewnił, że: "zespół jest przygotowany na każdą ewentualność, choć to dziwne". I wspomniał: "Kiedy byłem bardzo młody to już miałem okazję grać tak wcześnie. Teraz nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Jednak to telewizja ma władzę i to oni dyktują warunki".

Iniesta opowiedział także o swoim życiu prywatnym. Wszystko teraz kręci się dookoła córeczki Valerii.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (33)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze