Szkoleniowiec AC Milanu - Massimiliano Allegri - uważa, że jego zespół jest na takim samym poziomie, co Real Madryt czy Barcelona jednocześnie zaznaczając, że spotkanie z podopiecznymi Pepa Guardioli jest jak finał Ligi Mistrzów.
- Ten mecz będzie swego typu finałem, a my zrobimy wszystko by wygrać - oświadczył Włoch w wywiadzie dla La Gazzetta dello Sport. Były gracz Barçy - Zlatan Ibrahimović - wywołujący ostatnimi czasy sporo zamieszania w mediach jest dla włoskiego trenera "tak ważny, jak Cristiano Ronaldo dla Realu Madryt, czy Messi dla Barcelony".
Allegri stara się przekazać swoim zawodnikom, że mogą mecz z Dumą Katalonii wygrać. - Muszą być świadomi, że są zdolni wygrać to spotkanie. Mimo że Barça to klasa i moc sama w sobie, mamy przewagę psychologiczną.
Zdaniem Włocha, jego zawodnicy mają w sobie taki potencjał, charakter i takie doświadczenie, że w każdym meczu mogą ryzykować i postawić wszystko na jedną kartę, aby wygrać.
- Milan może z każdym wygrać, lecz zespół Guardioli jest najsilniejszy, a Real sukcesywnie go dogania. Moim zdaniem, Milan też osiągnie ten poziom.
Barcelona prowadzi w grupie H Ligi Mistrzów z dwupunktową przewagą nad Milanem, który ma punktów osiem. 22, bądź 23 listopada obie drużyny spotkają się na San Siro.
Allegri zaznacza, że "dobre losowanie, to podstawa, jeżeli chce się awansować do kolejnego etapu", dodając, że końcowa klasyfikacja w grupie wcale nie oznacza, że ćwierćfinałowe spotkanie będzie łatwiejsze.
- Możesz skończyć na drugim miejscu i zagrać z Realem Madryt lub Bayernem Monachium. Możesz zająć pierwsze miejsce i trafić na Manchester City - zakończył włoski trener.
Komentarze (19)