Barça Regal umocniła swoją pozycję na szczycie grupy D fazy grupowej Euroligi. Katalończycy po świetnym meczu bardzo pewnie pokonali Montepaschi Siena. Najlepszymi strzelcami Barcelony byli Eidson (22 punkty) oraz Lorbek (17).
Wspaniały początek
Mecz w Palau Blaugrana zaczął się doskonale dla Barcelony. Podopieczni Pascula bardzo szybko objęli prowadzenie, po szceściu minutach prowadzili już 19-4. Włosi nie mogli poradzić sobie z szybkimi, zwinnymi i niesamowicie skutecznymi gospodarzami. Później kolejne 8 punktów zdobyli goście, głównie za sprawą Bo McCalebba. Pod koniec kwarty, Barcelona odzyskała kontrolę nad meczem ostatecznie wygrywając pierwszą kwartę dwunastoma punktami (24-12).
Sędziowie, 'bohaterowie'
Znacznie bardziej wyrównana była druga kwarta. Siena grała mniej nerwowo, nie ustępując mającym sporą przewagę Navarro i spółce. Bardzo dobrze grę Montepashi prowadzili były barcelonista, Andersen oraz dobrze znany z parkietów ACB, 33-letni Igor Rakocevic. Ze strony Blaugrany, rywalom nie ustępowali m. in Fran Vazguez i CJ Wallace. Negatywnymi bohaterami drugiej kwarty okazali się sędziowie, którzy najpierw trzy razy z rzędu odgwizdali faule Inglesowi, który szybko usiadł na ławce. Kolejnymi 'ofiarami' sędziów byli Mickeal i Moss, którzy już na drugiej kwarcie zakończyli mecz. Regal Barcelona do przerwy prowadziła 40-28.
Andersen, w centrum uwagi
Barça Regal drugą część gry zaczęła spokojnie. Dobra postawa Andersena i McCalebba sprawiła, iż Siena goniła wynik. Dwaj gracze gości w ciągu 4 minut zdobyli 13 punktów, jednak ze strony Barcelony odpowiadał Navarro. Z dobrej strony pokazywali się Ndong i Lorbeck, Barça odzyskała kontrolę i w 25 minucie meczu prowadziła 56-43.
Po osłabnięciu Andersena i McCalebba, ciężar gry gości na swoje barki wziął Rakocevic, który w całym meczu zdobył 11 punktów. Dobra współpraca Vazqueza z Marcelinho Huertas sprawiła jednak, że Włosi nie potrafili zbliżyć się do faworyta. Po trzeciej kwarcie Barça prowadziła 63-50.
Wszechobecni Vázquez i Eidson
W przeciwieństwie do trzech pierwszych, czwarta kwarta była spokojniejsza, zwłaszcza jej pierwsza część. Piangiani zastąpił zmęczonego McCalebba Zisisem i brak na parkiecie lidera Sieny był aż nadto widoczny. Vazquez i Eidson doskonale grali w defensywie i na 7 minut przed końcem meczu, Barcelona prowadziła 17 punktami (70-53).
W ostatnich 6 minutach, do gry wrócił Bo McCalebb, który wraz z Lavrinovicem i Kaukenasem zmniejszyli przewagę do 11 punktów. Na 5 minut i 45 sekund do końca spotkania, Pascual poprosił o czas. Szkoleniowiec FC Barcelony ponownie desygnował do gry Lorbecka i Navarro. Włosi w ciągu 4 minut zdobyli 7 kolejnych punktów, jednak wtedy do gry włączył się Navarro, który 6 'oczek' z rzędu. Swoje dorzucił także Ndong i Barcelona ponownie bezpiecznie prowadziła (81-68). Otatecznie, świetny mecz Katalończyków zakończył się wygraną 92-75.
FCB Regal jak dotąd wygrała wszystkie swoje mecze w Eurolidze, Siena przegrała po raz pierwszy w obecnym sezonie.
Komentarze (8)