Hiszpania niespodziewanie zremisowała 2:2 w towarzyskim spotkaniu z Kostaryką. Przed całkowitym blamażem ekipę La Furia Roja uratował David Villa, strzelając wyrównującą bramkę w doliczonym czasie gry.
Po porażce z Anglią na Wembley (0:1), Hiszpanie udali się do San José, by tam zmierzyć się z reprezentacją Kostaryki. Chociaż kibice z pewnością oczekiwali zwycięstwa drużyny z Europy, gospodarze postawili twarde warunki i pozwolili gościom wywieźć tylko remis.
Przed spotkaniem wiele mówiło się o bramkarzu Hiszpanów. Iker Casillas, który w sobotę wyrównał rekord Andoniego Zubizarrety w ilości występów w kadrze narodowej (126), stanął wczoraj przed szansą pobicia osiągnięcia sławnego golkipera.
Chociaż zgodnie z przewidywaniami bramkarz madryckiego Realu wybiegł w pierwszym składzie i zaliczył 127. występ w reprezentacji Hiszpanii, na pewno nie zaliczy tego meczu do udanych. W 31. minucie Casillas otrzymał piłkę we własnym polu karnym i zamiast wybić ją jak najdalej od własnej bramki, postanowił ją przyjąć i dopiero później odegrać. Pech w tym, że zagalopował się i futbolówka mu uciekła. Błąd bramkarza skrzętnie wykorzystał Randall Brenes, kierując piłkę do pustej bramki.
Dziesięć minut później, ku uciesze miejscowych fanów, było już 2:0. Joel Campbell otrzymał piłkę przed szesnastką Hiszpanów i bardzo precyzyjnym strzałem w długi róg zmusił Casillasa do ponownej kapitulacji. Do przerwy zatem na tablicy wyników widniał sensacyjny wynik 2:0. Trzeba przyznać, że gospodarze zaczęli ten mecz bez kompleksów, stwarzając sobie co najmniej cztery dogodne okazje bramkowe w pierwszej części gry.
Po przerwie na placu gry pojawili się między innymi bramkarz Barçy, Víctor Valdés, oraz Jesús Navas. Szczególnie piłkarz Sevilli dał się we znaki piłkarzom gospodarzy. Lepiej funkcjonował środek pola, stworzony z Iniesty i Cazorli (który zmienił w przerwie Xaviego).
Na bramkę dla gości musieliśmy czekać aż do 83. Minuty. Świetną dwójkową akcję przeprowadzili Silva z Iniestą. Piłkarz Manchesteru City odegrał na lewą stronę do Iniesty, pomocnik Barcelony odegrał piłkę 25-letniemu Silvie, który strzałem w długi róg zdobył kontaktową bramkę.
Hiszpania nadal atakowała, ale wciąż dzielnie broniła się obrona gospodarzy. Graczom z Półwyspu Iberyjskiego udało się zdobyć kolejną bramkę dopiero w 92. minucie. Dośrodkowanie z rzutu wolnego Cazorli na bramkę strzałem głową zamienił David Villa. Działo się to już w czasie, gdy miejscowi kibice zaczynali świętowanie pierwszego, historycznego zwycięstwa. Tak czy inaczej remis 2:2 to wielkie osiągnięcie Kostaryki i niezbyt dobry wynik dla Hiszpanów, przygotowujących się do przyszłorocznych Mistrzostw Europy.
Kostaryka 2:2 Hiszpania
Kostaryka: Keylor Navas, Roy Miller, Michael Umaña, Johnny Acosta, Bryan Oviedo (80' Carlos Hernández), José Salvatierra; Michael Barrantes (74' Júnior Díaz), Randall Azofeifa (86' José Cubero), Randall Brenes (58 'Jose Luis López); Bryan Ruiz (88' Allen Guevara) i Joel Campbell (66' Winston Park).
Hiszpania: Iker Casillas (46' Víctor Valdés), Sergio Ramos, Carles Puyol, Álvaro Arbeloa, Ignacio Monreal (70' Fernando Torres); Xavi Hernández (46' Santi Cazorla), Andrés Iniesta, Xabi Alonso (46' Sergio Busquets), Cesc Fábregas (46' David Silva); Juan Mata (46' Jesús Navas) i David Villa.
Sędzia: Mauricio Navarro (Kanada).
Żółte kartki: Puyol.
Bramki: 31’ Brenes, 42’ Campbell – 83’ Silva, 90+1 Villa.
Widzów: 30 000.
Komentarze (47)