Alexis Sánchez zagrał wczoraj chyba najlepszy mecz, odkąd w lipcu tego roku przybył do klubu ze stolicy Katalonii za 37,5 miliona euro z włoskiego Udinese Calcio. Chilijczyk zagrał prawie cały mecz przeciwko Rayo Vallecano Madryt i strzelił dwie z czterech bramek dla gospodarzy.
Chilijski snajper Alexis Sánchez zrobił krok do przodu w swojej karierze w Dumie Katalonii. We wczorajszym spotkaniu przeciwko madryckiemu Rayo Vallecano strzelił dwie pierwsze bramki i rozegrał najlepsze spotkanie odkąd pojawił się w Barcelonie. Życzylibyśmy sobie, żeby tak samo koncertowo zagrał za 10 dni przeciwko innemu, dużo lepszemu madryckiemu przeciwnikowi - Realowi Madryt.
Po meczu Alexis powiedział, że jest bardzo szczęśliwy, że zdobył "dwie bramki z wymagającym przeciwnikiem. Może tak to nie wyglądało, ale Rayo to bardzo dobry zespół". Napastnik dodał, że był "w bardzo słabej formie. To się zmieniło, jest lepiej i mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej".
Tak jak powiedział Alexis, wbrew temu, co sugeruje wynik, Barcelona nie grała z właściwą sobie pewniścią siebie. Gra Chilijczyka w tym spotkaniu zapewniła jednak tę pewność. Sánchez zdobył jeszcze przed przerwą dwa gole, które, mozna powiedzieć, ustawiły spotkanie. Zwycięstwo to, daje psychologiczną poprawę morale, ponieważ strata wynosi już tylko trzy punkty, należy jednak pamiętać, że Królewscy mają jedno spotkanie rozegrane mniej. Dzięki swojemu dobremu występowi, Alexis ma szanse na grę od pierwszych minut w El Clásico. Oby przyniosło to trzy punkty Dumie Katalonii.
Komentarze (51)