Bujna czupryna Cesca Fàbregas w końcu zakończyła swój żywot. Od kiedy przeniósł się do Barcelony, jego włosy były wielokrotnie obiektem żartów. Koledzy z drużyny, na czele z Puyolem i Piqué, nie przepuszczali żadnej okazji, żeby mu dokuczyć. Ostatnio nawet wymyślili mu przezwisko: El Pelucas (Perukarz)
Sam zawodnik też podchodził do sprawy z poczuciem humoru. Jeden raz ogłosił, że tak długo jak będzie się mówić o jego włosach, tak długo ich nie zetnie. Innym razem zagrał z kolegą na Play Station "o być albo nie być" dla swojej czupryny.
Wczorajszego wieczoru Cesc obciął włosy pod wpływem chwili. Zaraz potem umieścił swoje zdjęcie na Twitterze, żeby zademonstrować fanom nową fryzurę i poznać ich opinie.
Carlota - siostra Cesca, nie chciała być gorsza i umieściła na swoim profilu zdjęcia z przebiegu strzyżenia. Dodatkowo utworzyła specjalne słowo kluczowe, do wyszukiwania postów, nazwane cescpelucafuera (co w dosłownym tłumaczeniu oznacza: cesc peruka precz).
Carles Puyol, jeden z najlepszych przyjaciół Cesca w drużynie, zareagował natychmiast i wyraził swój żal słowami: "Spójrzcie na Cesca…według mnie, lepiej mu było z długimi włosami!". Kapitan Barçy dodał też, że bez względu na nową fryzurę, nadal są przyjaciółmi i napisał: "Wciąż Cię kocham przyjacielu".
Parę minut później, siostra Cesca zapewniła, że jest gotowa wziąć na siebie odpowiedzialność za zmuszenie Puyola do obcięcia loków.
Komentarze (58)