Wszyscy zadają sobie pytanie, na ile odważny okaże się Guardiola przygotowując jeden z ważniejszych meczów tego sezonu. W spotkaniu z Valencją na Mestalla i z Milanem na San Siro, drużyna zagrała bez "większego zabezpieczenia", z trójką w obronie. Wydaje się, że i tym razem trener Azulgrany postawi wszystko na jedną kartę.
Ustawienie z trójką w obronie przeciwko drużynie z tak silnymi i szybkimi skrzydłowymi, stanowi dość ryzykowne zagranie. Z drugiej strony jest to właściwe, jeśli założymy wygrywanie pojedynków w środku pola poprzez przewagę w liczbie zawodników i kontrolę piłki. Jednak zawsze istnieje ukryte ryzyko. Tak jak miało to miejsce na Mestalla, kiedy w pierwszej połowie Mathieu sprawił bardzo wiele kłopotów w obronie Azulgrany. Prawdą też jest, że kto nie ryzykuje, nie wygrywa. I to jest zapewne jedna z zasad, która towarzyszy Guardioli, od kiedy został trenerem.
"Nie boję się niczego" – powiedział Pep, na krótko zanim wystawił trójkę w obronie na San Siro. Wtedy to po raz pierwszy w historii klubu pokonał włoską drużyną na jej terenie. "Przeciwko Madrytowi trzeba być odważnym" – wyznał przed meczem o Superpuchar Hiszpanii. I to w momencie kiedy wszystkie zakłady faworyzowały drużynę Mourinho przyjmując, że na początku sezonu to właśnie drużyna Królewskich jest w dużo lepszej formie. Są to tylko dwa małe detale, ale więcej niż znaczące, aby rozpocząć analizę jak zagra Barcelona na Bernabéu.
Z pewnością 3-5-2 nie jest dla Barçy taktyką samobójczą. Choćby z tego powodu, że aby stawić czoła drużynie z Madrytu, może ona liczyć na świetnych i szybkich zawodników: Mascherano na linii obrony, osłonięty z lewej przez Abidala i przez Puyola z prawej. W tej sytuacji, kluczowym zawodnikiem do interpretacji gry mógłby być Sergio Busquets, z zadaniem markowania pozycji Mascherano i do zamykania pola przeciwnikowi, kiedy drużyna się broni. Z kolei osoba Keity rysuje się jako klucz do podkręcenia tempa i kontroli gry, w opozycji do wielkiego fizycznego potencjału zawodników Mourinho.
"Dla mnie kluczem do gry jest zawsze środek pola. Im więcej mamy środkowych, tym lepiej" – stwierdził Guardiola pytany o transfer Cesca Fàbregas i równowagę w ilości zawodników środka pola w zespole. Przewaga w tej strefie gwarantuje lepszą kontrolę piłki i gry. Dwa nazwiska pokazują to w całej okazałości: Xavi Hernández i Andrés Iniesta. Jeśli obaj będą mieli zagwarantowany komfort gry i będą przy piłce, Real Madryt nie będzie w stanie wiele zdziałać. Obsesyjne próby Mourinho do powstrzymania Barçy w środku pola, za pomocą mięśni i testosteronu, na niewiele się zdadzą. Niespodzianką mogłoby być wysunięcie do przodu Daniego Alvesa, co pozwoliłoby na większą kontrolę rajdów Marcelo.
W ofensywie możemy się oczywiście spodziewać Messiego, a u jego boku Davida Villi, Cesca Fàbregasa, Pedro albo Alexisa Sáncheza.
Obrona: Mascherano i Abidal oraz Puyol
Do tej pory zawsze, kiedy Guardiola grał na Bernabéu, ustawiał drużynę z czwórką obrońców, z Piqué i Puyolem w środku. Jednak w tym sezonie, trener prezentuje bardzo innowacyjne rozwiązania, co pokazuje ostatni mecz z Getafe. Podczas tego spotkania Guardiola zrobił aż sześć zmian taktycznych.
To prawda, że w tym roku grał zarówno z trójką, jak i czwórką. Jednak w każdym ważniejszym meczu na wyjeździe ustawiał trójkę w obronie. Przeciwko Madrytowi, grającemu z wysuniętymi i szybkimi skrzydłowymi, trzeba liczyć się z ryzykiem. Pep zapewne dlatego wystawi swoich najszybszych obrońców, czyli Mascherano, Abidala i z całą pewnością Puyola. Alves zagra wówczas bardziej wysunięty, aby zwiększyć przewagę w środku pola i pilnować Marcelo.
Środek pola: konfrontacja z Xavim i Iniestą
Jeśli jest na boisku strefa, w której będzie dochodzić do najważniejszych konfrontacji pod każdym względem, to jest to właśnie środek pola. Ten, kto zapewni tu sobie przewagę i zdoła tutaj kontrolować grę, wyjdzie z pojedynku jako zwycięzca. Mourinho dobrze wie, że to bardzo silny punkt Barcelony. Będzie próbował go ominąć dzięki szybkim wyjściom swoich skrzydłowych, czyli Cristiano Ronaldo i Di Maríi.
Sekretem nie będzie tylko duet Xavi - Iniesta. Busquets, jak i Keita, będą musieli stawić czoła atakowi Królewskich, który z dużym prawdopodobieństwem będzie na granicy przepisów. Nie można też odrzucić opcji, że na boisku zobaczymy Cesca. Zawodnika, który ciężko i solidnie pracuje w ważnych meczach.
Napastnicy: Kto będzie towarzyszył Messiemu?
"Leo Messi i dziesięciu innych" – to mogłoby być podsumowanie na Twitterze, jeśli zapytalibyśmy się o podanie pewnego składu na mecz z Realem. Jest oczywiste, że jedyną wątpliwością pozostaje, kto zagra u boku cracka. Jeśli decyzją Mistera będzie gra bez skrzydłowych, wtedy u boku Messiego możemy liczyć na obecność Cesca. Jeśli jednak decyzją będzie podkręcenie siły ataku, nie ma wątpliwości, że David Villa dostanie swoją szansę. O ile Guardiola postawi na otwarcie pola przy pomocy skrzydłowych, rozwiązanie na dzień dzisiejszy chyba najbardziej ryzykowne, ze względu na osłabienie środka pola, wtedy będziemy mogli zobaczyć pokaz zdolności Alexisa albo Pedro.
Najważniejsze, żeby w momencie podejmowania ostatecznej decyzji, Mister mógł mieć do dyspozycji wszystkich swoich zawodników.
Komentarze (98)