Barcelona - Levante: najlepsze, najgorsze

Makaj

4 grudnia 2011, 01:38

Sport

30 komentarzy

Po każdym meczu FC Barcelony dziennikarze katalońskiego Sportu wybierają największy pozytyw i negatyw spotkania.

Najlepsze: Inspiracja Ceska Fábregasa

Barcelona świetnie zaczęła wczorajszy mecz. Wszystko to za sprawą gracza, który po powrocie do stolicy Katalonii strzela bramki jak na zawołanie. Najpierw świetnie wykończył jeden z pierwszych ataków Barcelony, następnie fantastycznym strzałem głową pokonał Munúę. Gra urodzonego w Arenys de Mar zawodnika uniemożliwiła gościom wyprowadzania akcji ofensywnych, co udawało się czasem innym drużynom na Camp Nou. Cesc w znacznej mierze przyczynił się do zdania ostatniego testu przed El Clásico.

Najgorsze: Groźne zderzenie Puyola

W spotkaniu, które Barcelona w pełni kontrolowała, pojawiło się kilka nerwowych momentów, szczególnie w końcówce pierwszej połowy. Najpierw piątą żółtą kartkę mógł obejrzeć Sergio Busquets... Na szczęście jej nie zobaczył. Inna sytuacja, której obawiali się kibice, to kontuzja uniemożliwiająca występ któremuś z zawodników na Santiago Bernabéu. Fani zadrżeli, gdy kapitan Carles Puyol zderzył się z Arouną Kone. Tarzan od razu poprosił o zmianę, sygnalizując problemy ze wzrokiem. Skończyło się na strachu, bo mogło być znacznie gorzej.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (30)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze