Po każdym meczu FC Barcelony dziennikarze katalońskiego Sportu wybierają największy pozytyw i negatyw spotkania.
Najlepsze: Inspiracja Ceska Fábregasa
Barcelona świetnie zaczęła wczorajszy mecz. Wszystko to za sprawą gracza, który po powrocie do stolicy Katalonii strzela bramki jak na zawołanie. Najpierw świetnie wykończył jeden z pierwszych ataków Barcelony, następnie fantastycznym strzałem głową pokonał Munúę. Gra urodzonego w Arenys de Mar zawodnika uniemożliwiła gościom wyprowadzania akcji ofensywnych, co udawało się czasem innym drużynom na Camp Nou. Cesc w znacznej mierze przyczynił się do zdania ostatniego testu przed El Clásico.
Najgorsze: Groźne zderzenie Puyola
W spotkaniu, które Barcelona w pełni kontrolowała, pojawiło się kilka nerwowych momentów, szczególnie w końcówce pierwszej połowy. Najpierw piątą żółtą kartkę mógł obejrzeć Sergio Busquets... Na szczęście jej nie zobaczył. Inna sytuacja, której obawiali się kibice, to kontuzja uniemożliwiająca występ któremuś z zawodników na Santiago Bernabéu. Fani zadrżeli, gdy kapitan Carles Puyol zderzył się z Arouną Kone. Tarzan od razu poprosił o zmianę, sygnalizując problemy ze wzrokiem. Skończyło się na strachu, bo mogło być znacznie gorzej.
Komentarze (30)