Kontuzja Davida Villi położyła się cieniem na awansie Barçy do finału Klubowych Mistrzostw Świata. El Guaje najszybciej jak to możliwe wróci do Barcelony, gdzie zostanie zoperowany. "Będzie nam go bardzo brakowało, jako kolegi i jako zawodnika. Oby wszystko poszło dobrze. Czekamy na niego z otwartymi ramionami" – powiedział wyraźnie smutny Guardiola.
"To nie jest moment, aby rozmawiać o wzmocnieniu"
Guardiola stronił od pytań, jak będzie wyglądała reszta sezonu pod nieobecność Villi, czy będą nowe transfery, czy będzie szukał wsparcia w Barcelonie B: "Miejmy współczucie i szacunek. To nie jest moment, żeby o tym rozmawiać". Nie skonkretyzował też, przez jaki czas Villa nie będzie grał: "Nie zagra przez bardzo długi czas. Jesteśmy wszyscy bardzo poruszeni. Takie straty mają duży wpływ na atmosferę, nie potrafisz się cieszyć, nie masz na nic ochoty. Oby wrócił najszybciej jak to możliwe".
"Zawodnicy są bardzo poruszeni"
Przyznał, że koledzy z drużyny są bardzo przejęci. "David jest bardzo lubiany, wrażliwy. Wszyscy potrafią postawić się w jego sytuacji i wiedzą, jak bardzo by cierpieli, gdyby to im się przytrafiło. Trzeba będzie to zaakceptować, pocieszyć go. Sprawić, żeby czuł, że jest z nami, tak jak Afellay. Czekamy na nich".
Stan Alexisa i Mascherano
Guardiola poinformował także wszystkich fanów, że innym zawodnikom, którzy zeszli z boiska podczas meczu, nie dolega nic poważnego, ale trzeba to dokładnie sprawdzić. "Mascherano został uderzony w łydkę. Alexis ma dolegliwości w mięśniu lewego uda. Jutro dokładnie będzie wiadomo, co im dolega. Czy to tylko drobne urazy, czy coś więcej".
Odnośnie meczu przyznał, że Al-Sadd: "To agresywna drużyna, grająca twardo, broniąca się dziewięcioma zawodnikami. Musieliśmy kontrolować ich kontry, ponieważ są bardzo szybcy. Przy pierwszym golu mieliśmy trochę szczęścia. Gdybyśmy dobrze nie atakowali, to byłby to mecz – pułapka. Mimo tego, że ponieśliśmy straty i czujemy się źle, jesteśmy zadowoleni z awansu".
Finał przeciwko Santos
"To drużyna z historią. Brazylijczycy są bardzo dobrzy. Pelé i jego koledzy sprawili, że stali się sławni. Powracają teraz z nowym, bardzo dobrze grającym pokoleniem. Będzie nam brakować ważnych zawodników, ale to wielkie szczęście grać w finale. Moi współpracownicy poinformowali mnie już ogólnie, jak gra ich drużyna, ale jeszcze nie widziałem ich meczów na wideo".
Komentarze (42)