Głównym tematem rozmów z piłkarzami Barcelony nie jest wczorajsza wygrana w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata z Al-Sadd, a kontuzja Davida Villi, która bardzo zmartwiła jego kolegów. W konferencji prasowej po porannym treningu wziął Pedro Rodriguez, który mówił m.in o urazie snajpera.
"Informacja o tak poważnym urazie Davida była dla nas ciosem, najgorszym jakiego mogliśmy się spodziewać. Mamy jednak dodatkową motywację, jeszcze przed wylotem El Guaje mówił nam jak bardzo chce wygrać Klubowe Mistrzostwa Świata, to tyłuł, którego mu brakuje. Zrobimy wszystko, by zwyciężyć i zadedykować wygraną Davidowi i Tito. David jest optymistą, po powrocie ze szpitala do hotelu był w bardzo dobrym humorze", mówi.
Pedro został również zapytany o wspomnienia dotyczące Pucharu Świata z 2009, gdzie Barcelona sięgnęła po prestiżowy tytuł: "Czy pamiętamy, co wydarzyło się w 2009 roku? Oczywiście, lubimy wspominać ten sukces, to było ekscytujące wydarzenie. Zagraliśmy bardzo dobry turniej", dodaje.
Skrzydłowy Blaugrany nie przejmuje się tym, że Leo Messi może wyrównać jego rekord dotyczący bramek strzelanych we wszystkich możliwych rozgrywkach podczas jednego sezonu: "To nie jest najważniejsze, musimy skupić się na wygranej w finale, chcemy zwyciężyć dla Davida. Zdajemy sobie sprawę, że Santos jest klasowym zespołem, mają w swoim składzie świetnych ofensywnych piłkarzy takich jak Neymar czy Ganso. To bedzie wielki mecz."
Komentarze (23)