W Katalonii największe zarobki spotkają się z ogromnym podatkiem dochodowym, gdyż jego stawka wynosić będzie aż 56 procent.
Nowy podatek dochodowy, który ma być receptą na kryzys w mocno zadłużonej Hiszpanii, może bezpośrednio przyczynić się do braku porozumienia w kwestii nowego kontraktu z Erikiem Abidalem. Od 1 stycznia dla mieszkańców Katalonii, których zarobki przekraczają 300 tys. euro rocznie, podatek dochodowy wynosić będzie 56 procent, a nie jak to wcześniej miało miejsce 49 procent. Co ciekawe, w pozostałych regionach Hiszpanii stawka podatku to 52 proc.
To postanowienie może znacznie skomplikować sprawę przedłużenia kontraktu przez Abidala, którego kontrakt wygasa 30 czerwca 2012 roku, gdyż zaproponowana Francuzowi gaża będzie musiała być obniżona, aby móc opłacić podatek. Grając przez pięć lat w Hiszpanii, Abidal płacił 24% podatku dochodowego aż do zeszłego roku. Kolejne podwyżki mogą zniechęcić lewego obrońcę Barcelony do podpisania nowego kontraktu i spowodować, że będzie on chciał opuścić Hiszpanię. Francuz powtarzał, że główną przeszkodą w przedłużeniu umowy są właśnie kwestie podatkowe.
Komentarze (63)