Na pomeczowej konferencji prasowej José Luis Mendilibar powiedział, że po porażce 0:4 na Camp Nou awans jego zespołu do ćwierćfinału Pucharu Króla "byłby cudem". Z sarkazmem skrytykował też Barcelonę za komunikat o absencji Messiego z powodu grypy i późniejsze wystawienie go do składu.
- Nie sądzę, byśmy w Pampelunie mogli odrobić straty po porażce 0:4. To normalne, to byłby cud. W dodatku nie ma tu zaufania, ani nawet jego cienia. Messi jest chory na grypę, a w rezultacie gra w piłkę - powiedział Mendilibar
- Powiedziano nam, że zmieniają murawę na stadionie i że Messi nie zagra. Wszystko to jest bardzo dziwne. Podczas rozgrewki spytałem Messiego, czy miał grypę, ale on tylko mnie wyśmiał - żalił się komentując prośbę Barcelony o zmianę kolejności spotkań i następnie rezygnację z wymiany nawierzchni oraz chorobę Argentyńczyka.
- Zrobiliśmy wystarczająco dużo. Gdy podczas losowania trafiliśmy na Barcelonę, wiedzieliśmy że będzie bardzo ciężko. Siedmiu graczy z pierwszej drużyny musi grać i przebywać na boisku, więc nie uważam, że oni polegają tylko na stylu. Równie dobrze mówią nam, że wychodzi cała Barça B, a później pojawia się pierwszy zespół - ironizował.
- Musimy teraz zapomnieć o Pucharze i skupić się na sobotnim meczu w Lidze. W rewanżu damy z siebie wszystko, aby zagrać dobry mecz przed własną publicznością - dodał.
Komentarze (75)