Oceny zawodników za mecz z Osasuną

Blazeq

8 stycznia 2012, 00:40

65 komentarzy

Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy. Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Thiago 7, a Pedro 5.5". Tylko naprawdę rzeczowe komentarze będą brane pod uwagę. 


Oceniający: Ściah, Blazeq.

Pinto – 6 –
Poprawny występ José Manuela, który swoją grą utwierdził zarząd w przekonaniu o słuszności przedłużenia z nim kontraktu. Tylko jeden raz był zmuszony do większego wysiłku, kiedy to pewnie złapał piłkę zmierzającą w światło bramki po rzucie wolnym Osasuny. Chwilami zbyt długo przytrzymywał piłkę przy próbach wyprowadzania, ale ostatecznie niemal wszystkie jego decyzje były słuszne.

Mascherano – 6 –
Jeden z najsłabszych meczów Argentyńczyka w tym sezonie. Tradycyjnie dobrze odbierał piłkę (12), lecz później fatalnie ją wyprowadzał, co zaowocowało pokaźną liczbą 11 strat. Z upływem minut stawał się coraz mniej pewny i gdyby napastnicy rywali zachowywali więcej zimnej krwi, to Barcelona mogłaby przystępować do rewanżu z dużo mniejszą zaliczką. Na przyszłość powinien być bardziej skoncentrowany i odpowiedzialny, zwłaszcza że do takiej postawy zdążył już nas przyzwyczaić.

Piqué – 8 –
Będący ostatnimi czasy w przeciętnej dyspozycji Katalończyk, zaczyna się poprawiać. Nie można oczywiście mówić o definitywnej zwyżce formy, ale aż 17 odbiorów przy tylko jednej stracie mówią same za siebie. Jako że liczby nie grają, warto wspomnieć o ogólnej pewności w jego poczynaniach defensywnych. Odpowiednio dobierał środki zapobiegawcze, precyzyjnie ustawiając się i powstrzymując jakiekolwiek próby przedarcia się rywala przez środek defensywy. Wślizg, gra głową czy resztą ciała nie stanowiły dla niego problemu. Dodatkowo bardzo rozsądnie wyprowadzał piłkę do linii pomocy, idealnie oceniając ryzyko zagrania. Byłby to wręcz wzorowy występ, gdyby nie głupio sprokurowany rzut wolny w niebezpiecznej odległości.

Puyol – 8 –
Kapitan pokazał się z dobrej strony będąc najbardziej ofensywnie usposobionym obrońcą z całego bloku defensywnego. Odważnie zapędzał się w okolice pola karnego Asiera Riesgo, ale brakowało mu precyzji w kończących zagraniach. Widać było, że przy rzutach rożnych to właśnie do niego miała być adresowana piłka. Niestety żadna próba współpracy na tej płaszczyźnie nie powiodła się. Być może w tych kluczowych momentach problemem okazywały się spodenki, które Carles musiał zmienić w trakcie meczu? Ważniejszy od braku zdobycia bramki jest jednak fakt, że Puyol zakończył mecz z aż 11 odbiorami i po raz kolejny był jednym z filarów defensywy.

Busquets – 6 – Przyzwoity i tylko przyzwoity występ Sergio. Wydawało się, jakby był odrobinę rozprężony niedawną przerwą świąteczną. Odnotował więcej strat niż przechwytów przy jednoczesnym braku podejmowania większego ryzyka. Naturalnie „pierwsze koty za płoty” i miejmy nadzieję, że nasz podstawowy i kluczowy defensywny pomocnik w kolejnym spotkaniu zaprezentuje się dużo lepiej.

Xavi – 9 (ZM*) –
Geniusz pozostanie geniuszem bez względu na to, z kim i w jakich rozgrywkach przychodzi mu grać. Drugi kapitan naszego zespołu zaliczył wspaniałe spotkanie, zachwycając publiczność aż trzema asystami. Nie zapomniał też o grze defensywnej, notując sześć odbiorów i co ważniejsze, przy grze na takim ryzyku, tylko cztery straty. Postawa Xaviego powinna być prezentowana jako materiał instruktażowy dla kandydatów na rozgrywających klasy światowej:



Thiago – 7 –
Dobre spotkanie Brazylijczyka, który nieźle wywiązał się z roli gracza operującego pomiędzy drugą linią a ścisłym atakiem. Mając przy sobie Xaviego i Cesca, nie podejmował zbytniego ryzyka, w swoich zagraniach rozważnie współpracując z kolegami. W pierwszej połowie był bliski strzelenia bramki, ale uprzedził go dobrą interwencją Riesgo. Nie musiał błyszczeć. Inni zrobili to za niego.

Alves – 8 –
Dani po raz kolejny w swoim żywiole. Ustawienie, w którym gra prawdziwego skrzydłowego, wyraźnie mu służy. Ta pozycja pozwala mu na dużo więcej ryzyka i swobody przy jednoczesnym zmniejszeniu odpowiedzialności za ewentualne straty. W tym meczu był jak zwykle aktywny, co dało efekt w postaci czterech wywalczonych rzutów wolnych oraz trzech otwierających podań. Standardowo strat również nie brakowało, ale na tej pozycji Brazylijczyk może sobie pozwolić na znacznie więcej. Udany mecz w jego wykonaniu.

Cesc – 8 –
Były kapitan Arsenalu po raz kolejny pokazał swoją smykałkę do strzelania bramek. Prawdziwą piłkarską perełką był zwłaszcza drugi goli, kiedy po przelobowaniu bramkarza piłka wpadła prosto w okienko. Jego gra wzajemna stała na dobrym poziomie, choć mogło być jeszcze lepiej. Czternaście strat to za dużo, jak dla gracza rzadko dryblującego i dośrodkowującego w pole karne. Ten aspekt obniża notę Fàbregasowi, którego występ oceniamy i tak bardzo wysoko.

Cuenca  – 7 –
Widać po Isaaku, iż nabrał dużej pewności siebie i nie boi się prezentować trudnych zagrań czy ryzykownych dryblingów. Efektem tego były dwa otwierające podania. Dodatkowo sędzia miał prawo podyktować jedenastkę, po tym jak Katalończyk został nadepnięty na stopę na granicy pola karnego. Taka forma upoważnia Pepa do jeszcze częstszego korzystania z usług młodego gracza rodem z pięknego Reus.

Pedro – 5 –
Źle się dzieje z naszym Pedro, który od poprzedniego sezonu wyraźnie nie może złapać odpowiedniej formy. Jego strzały nie przynoszą efektów, a ryzykowne zagrania do partnerów nie dość, że można policzyć na palcach jednej ręki, to jeszcze przeważnie kończą się na obrońcach rywali. Tak też było i tym razem. Nasz wychowanek nie potrafił dostosować się do poziomu kolegów, przez co nie wniósł nic pozytywnego do gry, tak ofensywnej, jak i defensywnej. W świetle długiej absencji Villi czekamy na więcej.

Rezerwowi:

Messi – 8 –
Grypa, 34 minuty gry, dwa gole i uśmiech na twarzy widniejący na zdjęciu zrobionym z Danim Alvesem po spotkaniu. Oto co piłkarski skarb może zafundować swoim kolegom i kibicom w przeciągu zaledwie kilkunastu godzin. Nie jest istotne czy Leo wchodzi z ławki, czy występuje od pierwszych minut. Zawsze pokazuje niebywałą jakość gry, połączoną z niepowtarzalnym pięknem. Ktoś pamięta grę wzajemną z Xavim z tego spotkania? Oto kwintesencja występu Argentyńczyka w tym spotkaniu. A Pelé niech sobie gada…

Alexis Sánchez – 6 –
W ciągu niecałych dwudziestu minut Chilijczykowi udało się stworzyć większe zagrożenie pod bramką Osasuny, niż grającemu prawie 2/3 spotkania Pedro. Sánchez odnotował jedno otwierające podanie, natomiast w defensywnie zaliczył świetny odbiór. Taka bezkompromisowa i pełna poświęcenia gra może stać się niedługo znakiem rozpoznawczym robiącego regularne postępy Alexisa.

Keita – bez oceny –
Wszedł na ostatnie sześć minut i zdążył tylko raz stracić piłkę.

*Zawodnik Meczu wg redakcji 
FCBarca.com

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (65)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze