Zła passa Aleksandra Hleba trwa. Białorusin w kolejnym klubie nie potrafił przekonać do siebie trenera. Po zakończeniu wypożyczenia w Wolfsburgu, niemiecki klub nie wyraził chęci kontynuowania współpracy. Obecnie Hleb skorzystał z gościnności innego niemieckiego klubu, FC Augbsurg, który umożliwił mu trenowanie z drużyną.
FC Augbsurg w ubiegłym roku wrócił do najwyższej klasy rozgrywkowej w Niemczech, jednak nie radzi sobie tam najlepiej zajmując przedostatnią, siedemnastą pozycję w ligowej tabeli. To właśnie wspomniany bawaryjski beniaminek wyciągnął pomocną dłoń w stronę piłkarza FC Barcelony zapraszając go na wspólne treningi z pierwszym zespołem. Jednak zgodnie z wypowiedziami obu stron mało prawdopodobne jest to, że Hleb zakończy obecny sezon w barwach Augsburga.
Białorusin nie liczy się dla trenera FC Barcelony, Pepa Guardioli, dlatego musi korzystać z tego typu zaproszeń, aby pozostać aktywnym sportowcem. Obecnie spokojnie przepracowuje okres zimowy i czeka na oferty. "Jestem bardzo wdzięczny Augsburgowi za umożliwienie mi pracowania z ich drużyną. Te treningi bardzo mi pomagają. Jednak chcę, żeby moja przyszłość szybko nabrała kształtu", powiedział Hleb dla Sky Sports News.
Chociaż Augsburg penetruje rynek transferowy w poszukiwaniu klasowego pomocnika, trener Jos Luhukay pozostaje realistą. "Alex ma ważny kontrakt z Barceloną i ma inne ambicję, niż gra dla Augsburga", powiedział.
Komentarze (19)