Real Madryt pokonał dzisiaj na wyjeździe Málagę CF 1:0 i czeka w ćwierćfinale Copa del Rey na FC Barcelonę, która swój mecz rewanżowy z Osasuną Pampeluna rozegra w czwartek.
Pierwszy raz piłka wpadła do siatki w 68. minucie, ale arbiter tego spotkania, Miguel Pérez Lasa, słusznie uznał, że Argentyńczyk w momencie podania do niego znajdował się na pozycji spalonej. Wcześniej sędzia mógł ukarać czerwoną kartką Fábio Coentrão, który brutalnie nadepnął na „Achillesa” Jérémy’ego Toulalana. Jedyny gol w spotkaniu padł w 72. minucie. Karim Benzema oddał strzał po ziemi prosto w bramkarza gospodarzy, Willy’ego Caballero, a ten w fatalny sposób puścił piłkę między nogami. W samej końcówce spotkania drugi żółty a w konsekwencji czerwony kartonik otrzymał Álvaro Arbeloa. Oznacza to, że Hiszpan nie wystąpi w pierwszym meczu ćwierćfinałowym. Pod znakiem zapytania stoi również występ Samiego Khediry. Niemiec pod koniec pierwszej połowy doznał urazu kostki i został zniesiony z boiska na noszach. Jego stan i czas ewentualnej pauzy nie są jeszcze znane.
Do kolejnej rundy Copa del Rey awansowała również Mallorca, która pokonała dzisiaj w Palmie Real Sociedad 6:1. W pierwszym meczu padł wynik 2:0 dla Basków. Sensacyjnym ćwierćfinalistą jest CD Mirandés, grający na co dzień w Segunda División B. Kastylijska drużyna w pierwszym spotkaniu na własnym obiekcie pokonała Racing Santander 2:0, a dzisiaj w stolicy Kantabrii zremisowała 1:1. Jest to największy sukces w historii tego klubu.
Komentarze (60)