Gęsta mgła sprawiła, że ostatecznie piłkarze FC Barcelona najpewniej nie wylądują w Pampelunie, tylko innej pobliskiej miejscowości – w Vitorii, leżącej nieopodal Bilbao.
W czwartkowy wieczór Barça w meczu rewanżowym 1/8 Pucharu Króla zmierzy się z Osasuną na jej boisku. Zła pogoda występująca w ostatnich godzinach – głównie chodzi o gęstą mgłę – spowodowała, że sztab Barcelony przygotował alternatywę na podróż do stolicy Nawarry. Najpewniej piłkarze nie wylądują na lotniku Noain-Pamplona, tylko w leżącej nieopodal Bilbao, Vitorii.
W każdym razie klub wyszedł do przodu i zaplanował inne warianty podróży, po tym jak w czwartek rano odwołano kilka lotów do Pameluny. Na tę chwilę lotnisko w Pamelunie jest zamknięte.
Wszystko jest przygotowane i autokary mające odebrać ekspedycję Barcelony czekają zarówno w Pamelunie, Vitorii, jak i w Bilbao. Jeśli nic już nie ulegnie zmianie, piłkarze będą w Vitorii ok. godziny 12, zaś maksymalnie godzinę później powinni być już w Pamelunie.
Komentarze (7)