Dzisiaj odbyła się konferencja prasowa przed meczem Real Madryt – FC Barcelona. Wziął w niej udział trener Królewskich, José Mourinho, który odpowiadał na pytania dziennikarzy.
„Ile tytułów muszę zdobyć, by nie grać o moją posadę? Trzydzieści? Nie gram o nic. Jak w każdym meczu liczy się zadowolenie i satysfakcja następnego dnia” – tak odpowiedział dziś Mourinho na pytanie o stawkę najbliższego dwumeczu z Barceloną.
Szkoleniowiec Królewskich nie chciał zdradzić żadnych szczegółów jeśli chodzi o skład jego drużyny. „Cokolwiek bym nie postanowił, zawsze będę krytykowany” – stwierdził. Mou przyznał jedynie, że „w porównaniu do poprzedniego spotkania, rozważam wprowadzenie 4-5 zmian”. Niespełna 49-letni szkoleniowiec potwierdził, iż „priorytetem jest liga, ale jutro czeka nas wielki mecz, a nie jakiś towarzyski meczyk, dlatego chciałbym mieć do dyspozycji moich najlepszych zawodników”.
Jeśli chodzi o jutrzejszego rywala, Mourinho określił Barcelonę w ten sposób: „To wielki przeciwnik, grający w obronie trzema lub czterema zawodnikami. Wygrali tu kilka tygodni temu”. Jego stosunki z trenerem Barçy są, jak sam przyznał, normalne. „Nie mam problemów z Guardiolą. Nigdy ich nie miałem”.
Mou stanął również w obronie swojego zawodnika, Cristiano Ronaldo. „Nie pozwolę nikomu go choćby tknąć. Jeśli ktoś się na to zdecyduje to będzie miał problem, bo ja go nie zostawię”. Trener Realu stwierdził, że jest „dumny” z postawy swojego gracza na Majorce. „Zawodnik, który przywykł do bycia gwiazdą, do strzelania bramek, do pojawiania się na okładkach gazet, w meczu przeciwko Mallorce harował jak wół. Nie trzeba strzelać bramek, by być piłkarzem meczu” – pochwalił Ronaldo.
Na koniec swojej wypowiedzi José Mourinho powiedział, że „Puchar Króla to trzecie w kolejności trofeum, ale jutrzejszy mecz jest najważniejszy. To prawda, nie gramy ani w Lidze Mistrzów, ani w lidze hiszpańskiej, ale nikt nie chce przecież przegrać. Drużyna, która odpadnie, będzie miała w lutym dwa mecze mniej do rozegrania. To pewna zaleta, bowiem terminarz w tym miesiącu będzie bardzo napięty. Nie bądźmy jednak hipokrytami: chcemy przecież mieć te dwa dodatkowe mecze. Ale Barcelona chce tego samego”.
Komentarze (77)