Frederic Kanouté wziął udział w interesującej produkcji realizowanej przez stację BBC na temat rasizmu w świecie sportu, zwłaszcza w piłce nożnej. Przy okazji Malijczyk wyjaśnił październikowy incydent z Ceskiem Fàbregasem podczas ligowego meczu Barcelony z Sevillą. Napastnik zaprzeczył, jakoby Katalończyk obraził go na tle rasistowskim.
Całe niefortunne zajście miało miejsce 22 października 2011 roku. Kiedy w końcowych minutach meczu został podyktowany rzut karny dla Barcelony, na boisku zaiskrzyło pomiędzy graczami Sevilli i Barçy. Główne role odegrali Fàbregas i Kanouté, który otrzymał czerwoną kartkę. Po meczu madrycka Marca z pełnym przekonaniem informowała, że Malijczyk zareagował tak agresywnie, ponieważ Katalończyk obraził go na tle rasistowskim.
Po meczu Cesc wszystkiemu zaprzeczył, mówiąc: "Zdecydowanie zaprzeczam, iż obraziłem na tle rasowym jakiegokolwiek piłkarza Sevilli. Przez całe życie grałem z ludźmi z całego świata, różnych wyznań, dzielę szatnię z Malijczykiem, mam arabski tatuaż, a moja partnerka pochodzi z Libanu". Jednak niesmak pozostał. Teraz nadeszła chwila 'całkowitego rozgrzeszenia' dla Fàbregasa, ponieważ sam Kanouté przyznał, że żadne hasła rasistowskie nie miały miejsca.
"Nie będę wyjaśniał, co powiedział. To jest rzecz osobista. Na boisku czasami jest używany język wulgarny, zawodnicy różne reagują. Jednak mogę zapewnić, że nigdy nie powiedziałem, że Cesc jest rasistą, podobnie jak nigdy nie usłyszałem rasistowskich komentarzy z jego strony. W tej kwestii jestem całkowicie szczery", wytłumaczył.
Komentarze (20)