Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy. Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Busi 7, a Messi 7.2(5)". Tylko naprawdę rzeczowe komentarze będą brane pod uwagę.
Oceniający: Ściah, Blazeq.
Pinto – 4 – Już w początkowej fazie meczu José Manuel zafundował wszystkim sympatykom Barcelony palpitacje serca, kiedy popędził w stronę wbiegającego w pole karne rywala i wyraźnie zagrał piłkę ręką poza obrębem szesnastki. Bramkarz nie ma prawa popełniać takich błędów. Opuszczenie swojego posterunku musi być związane z absolutną pewnością, co do szans wyprzedzenia rywala w pościgu o piłkę. Gdyby nie błąd arbitra Barcelona mogłaby grać resztę spotkania w osłabieniu. Mimo że do straconej bramki i późniejszej gry naszego bramkarza nie można mieć większych pretensji, to na cały jego występ rzutuje sytuacja z Soldado. Brak spektakularnych interwencji także nie pozwala na podniesienie oceny.
Puyol – 7 – Pomimo strzelenia bardzo istotnej bramki, pierwsza połowa spotkania była w wykonaniu naszego kapitana po prostu słaba. Kilka razy nie nadążał za atakującymi jego stroną Blanquinegros, a przy utracie gola popełnił zbyt poważne błędy, które czynią go głównym winowajcą. Najpierw zostawił lukę na prawej obronie, a później nie zdążył zablokować dogrania do Jonasa. Na szczęście druga część meczu wyglądała o wiele korzystniej. Carles lepiej się ustawiał, a jego ofensywne wejścia wnosiły sporo zamieszania w szeregach obronnych rywali. Akcja, w której wykonał „podwójną ruletę” bez wątpienia doczeka się wielu odtworzeń.
Piqué – 7 – Gerard był bardzo pewnym elementem defensywy Blaugrany. Co prawda statystyki nie przemawiają jednoznacznie pozytywnie za jego grą (tylko cztery bezpośrednie odbiory), ale ogólna postawa Katalończyka nie pozostawia żadnych wątpliwości. Dużo wygranych pojedynków główkowych, przeciętych dośrodkowań i udanych wybić, to najważniejsze z osiągnięć naszego najmłodszego obrońcy. Wydaje się, że powinien częściej brać się za odważne wyjścia i wyprowadzanie piłki. Daje wtedy ofensywie nową wartość, wywołując jednocześnie dezorientację wśród broniących rywali.
Mascherano – 7 – W grze Argentyńczyka widać było chęć do wzięcia odpowiedzialności za wprowadzanie piłki do drugiej linii. Kilkakrotnie decydował się na ofensywne wejścia, zostawiając za swoimi plecami rywali. Brakowało jednak pomysłu na efektywne podania i dalsze rozwiązanie nieźle rozpoczętych akcji. Dodatkowo na przyszłość musi poprawić swoje ustawianie się, bo momentami rywale zaskakują go długimi podaniami za plecy. Mimo wszystko, poza delikatnymi niedociągnięciami, jego postawę w tym spotkaniu należy ocenić bardzo dobrze.
Abidal – 7 – Jeden z najbardziej zapracowanych zawodników Barcelony w tym meczu. Dziewięć odbiorów i tyle samo strat dobitnie świadczy o jego dużej aktywności, tak w defensywie, jak i w ofensywie. Jak zwykle ze stoickim spokojem powstrzymywał zapędy Piattiego czy później Feghouliego, przy okazji dobrze wspomagając swoich kolegów. Trochę więcej mógł pokazać w ataku, zwłaszcza jeśli mowa o precyzji zagrań. Na trudnym terenie zaprezentował się jednak bardzo korzystnie.
Busquets – 7 – Ciężki mecz do rozegrania dla defensywnego pomocnika. Sergio stanął jednak na wysokości zadania ograniczając praktycznie do minimum aktywność i kreatywność środka pola Valencii. Jak zwykle stanowił świetnie działający pomost pomiędzy obroną a drugą linią. Chwilami starał się grać bardziej ofensywnie, ale efekt tych zagrań pokazuje, że lepiej jeśli Sergio skupi się przede wszystkim na swoich podstawowych zadaniach. Wtedy jest najbardziej pożyteczny dla drużyny, o czym najlepiej świadczy siedem istotnych odbiorów. Dobry mecz w jego wykonaniu.
Thiago – 6 – Brazylijczykowi jeszcze wiele brakuje do niezawodności i efektywności Xaviego, co przejawiało się tym razem przede wszystkim w niepotrzebnych stratach przy prostym rozgrywaniu piłki na własnej połowie. Tego Thiago musi wystrzegać się jak ognia. To właśnie jego gapiostwo poprzedziło podanie do Soldado przy zagraniu piłki ręką przez Pinto. Również przy straconej bramce odpuścił krycie Jonasa, który zupełnie niepilnowany mógł bez problemu umieścić piłkę w siatce. Natomiast jeśli chcemy spojrzeć na pozytywną stronę występu starszego z braci Alcântara, to należy wspomnieć o wywalczonym rzucie karnym i podkreślić jego waleczność oraz zadziorność przy grze kontaktowej. Pięć odbiorów to efekt ciężkiej pracy, a nie odstawiania nogi.
Fàbregas – 8 (ZM*) – Najlepszy zawodnik Barcelony w tym spotkaniu. Można uważać go za gracza wszechstronnego, ale jego występy wyraźnie wskazują na to, że najskuteczniejszy jest, gdy gra w środku pola i odpowiada za kreowanie gry. Wtedy może skupić się na posyłaniu otwierających podań, ale jednocześnie ma możliwość dużej pracy w defensywie. Wślizgi czy walka bark w bark to dla niego aspekty równie naturalne, co gra wzajemna z kolegami. W tym spotkaniu widzieliśmy wszystkie te elementy. Aż trzy jego zagrania bezpośrednio otworzyły partnerom drogę do bramki, z czego jedno stało się asystą. Duży plus za celne wykonywanie rzutów rożnych. Wielka szkoda, że tylko Puyol wykorzystał ten element gry. W obliczu przeciążenia Xaviego, Cesc musi wykazywać się taką efektywnością w rozgrywaniu piłki. W innym wypadku trudno będzie o kolejne zwycięstwa.
Cuenca – 7 – Oto jak podpisanie nowego kontraktu może wpłynąć na ambicję i postawę zawodnika. Isaac po serii gier słabych lub przeciętnych tym razem stanął na wysokości zadania. W porównaniu do poprzednich spotkań jego dryblingi były dużo śmielsze i skuteczniejsze. Akcja z pierwszej połowy, kiedy fantastycznie minął kilku rywali i dograł prawdziwą perełkę do Alexisa, była synonimem pewności siebie. Na oddzielną uwagę zasługuje jego praca w defensywie, która była wręcz wzorowa. Siedem odbiorów u skrzydłowego? To musi robić wrażenie. Oby tak dalej.
Messi – 4 – Za każdym razem, kiedy już się wydawało, że Argentyńczyk nie ma wyjścia i poda wychodzącemu na czystą pozycję partnerowi, Leo po prostu „zadziwiał”. Dokładnie cztery mające ogromne szanse na powodzenie kontrataki Messi dokumentnie spartolił. Kiedy natomiast o podawaniu nie mogło być mowy, Argentyńczyk wykazał się niebywałą „uprzejmością” i wykonując rzut karny, dograł piłkę wprost w ręce interweniującego golkipera gospodarzy. Jeśli dodamy do tego jeszcze 12 strat, to nawet tych kilka udanych rajdów i ładne odegranie „z klepki” do Alvesa nie pozwolą na wystawienie pozytywnej oceny. Nie takiego Lionela chcemy oglądać.
Alexis Sánchez – 5 – Chilijczyk w swoim stylu wychodził na pozycje i walczył w bezpośrednich starciach z obrońcami Valencii. Warto jednak przypomnieć, że przy ocenianiu napastnika najważniejsze jest to, czy wykorzystuje sytuacje, które stwarzają mu koledzy. Niestety, Alexis w tym meczu zmarnował dwie świetne okazje. O ile w pierwszej można jeszcze mówić o dość ostrym kącie i asyście obrońców, o tyle wykończenie po zagraniu Cuenki wołało o pomstę do nieba. Nie można w takim spotkaniu nie wykorzystywać takich podań. Po prostu się nie godzi.
Rezerwowi:
Alves – 6 – Miał wystarczająco dużo czasu, żeby zaznaczyć swoją obecność w tym meczu. Wielka szkoda niewykorzystanej okazji po świetnej, dwójkowej akcji z Messim. O egzekwowanych przez niego rzutach wolnych już od dawna nie ma co wspominać, bo tę umiejętność najwyraźniej zatracił na dobre. Przyzwoity występ.
Dos Santos – bez oceny – Przebywał na boisku blisko kwadrans, ale niczym szczególnym się nie wykazał. Zanotował trzy niegroźne straty i… tyle. Nie zdążył na dobre zadomowić się na placu gry.
Tello – bez oceny – Wszedł zdecydowanie zbyt późno, by zdążyć zademonstrować swoje umiejętności.
*Zawodnik Meczu wg redakcji FCBarca.com
Komentarze (88)