Mascherano: Jeżeli Real wszystko wygra, wtedy im pogratulujemy

Kalibur

7 lutego 2012, 08:09

FCBarcelona.cat

19 komentarzy

Argentyńczyk podczas wczorajszej konferencji prasowej oświadczył, że remis 1:1 na Mestalla wcale o niczym nie przesądza, gdyż "w pucharowych pojedynkach możesz strzelić bramkę w każdym momencie, która nagle zmienia wynik dwumeczu".

Javier Macherano nie ma wątpliwości, że jutrzejszy mecz w Pucharze Króla przeciwko Valencii nie będzie łatwy, mimo że remis 1:1 na wyjeździe stawia ich w lepszym świetle. "Wiemy, że to będzie trudny mecz i nie możemy polegać na wyniku pierwszego spotkania z Mestalla. W pucharowych pojedynkach możesz strzelić bramkę w każdym momencie, która nagle zmienia wynik dwumeczu", oświadczył Argentyńczyk.

Otwarte drzwi

Zawodnik Barçy czuje, że drzwi do kolejnego etapu są nadal szeroko otwarte, a Valencia łatwo nie złoży broni. Przed meczem z Realem Madryt "wszyscy byli pewni, że awansowaliśmy... Wiedzieliśmy, że Real rzuci wszystko, aby wygrać i podobnie zrobi Valencia, która chce awansować do finału tak, jak my. Musimy zagrać z tym samym zaangażowaniem, jak w pierwszym meczu", oznajmił Mascherano, który woli nie wskazywać zwycięzcy przed ostatnim gwizdkiem.

Zmieniając temat na oddalający się coraz bardziej tytuł mistrza Hiszpanii Masche powiedział, że "siedem punktów to spora różnica", lecz nie przestaje wierzyć, że to jego zespół wzniesie w maju puchar za zajęcie pierwszego miejsca w la Liga. "Jeżeli Real wygra wszystko, co ma do wygrania, wtedy po prostu im pogratulujemy tytułu mistrza. My musimy skupić się na sobie, wygrywać swoje pojedynki i mieć nadzieję, że Królewskim się potknie noga. Kto jednak zostanie zwycięzcą dowiemy się na koniec sezonu, a my musimy być dobrej myśli. Siedem punktów to jednak duża różnica i nie ma tutaj żadnego marginesu błędu".

Puyol and Piqué, najlepsi na świecie

Javier wypowiedział także się na temat Carlesa Puyola oraz Gerarda Piqué, nazywając ich "najlepszą parą stoperów na świecie. Puyol był kluczowym zawodnikiem w ostatnich meczach, a Gerard to po prostu wspaniały gracz. Uzupełniają się nawzajem, jakby grali ze sobą całe życie".

Na koniec Mascherano odniósł się do Messiego: "Wszystko z nim w porządku. To trener decyduje, ile Leo będzie grał. W sprawie odpoczynku to do niego [Guardioli] należy ostatnie zdanie. Messi z kolei to zawodnik, który woli grać niż trenować. Każdy organizm jest inny. Jeżeli gra dużo spotkań, to dlatego, że jest w stanie to zrobić", zakończył konferencje Argentyńczyk.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (19)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze