Dzisiejsze spotkanie na Camp Nou obfitowało w ciekawe sytuacje. Poniżej przedstawiamy kilka ciekawych informacji z rewanżowego meczu o finał Pucharu Króla.
Loża VIP-ów wypełniona po brzegi
Dzisiejsze starcie miało dla Barcelony duże znaczenie, dlatego też wiele znanych osobistości nie mogło przegapić tego spotkania i zasiadło w loży honorowej. Wśród nich byli między innymi Vicente del Bosque, selekcjoner reprezentacji Hiszpanii, byli zawodnicy Barcelony - bracia De Boer oraz tenisista David Ferrer.
Plusowa temperatura
Temperatura w trakcie meczu była jednym z ważniejszych problemem przed tym spotkaniem. Na szczęście prognozy się sprawdziły i w stolicy Katalonii termometry pokazywały trzy stopnie powyżej zera. Taki stan rzeczy sprawił, że trawa mogła być bez obaw zroszona.
Minuta ciszy
Przed spotkaniem wszyscy obecni na stadionie minutą ciszy uczcili pamięć zmarłego niedawno Antoniego Tápiesa. Znany artysta, który był jednocześnie kibicem Barcelony, zapamiętany zostanie między innymi ze względu na autorski projekt plakatu na stulecie klubu.
Zaskakujące pierwsze 10 minut Valencii
Chociaż Barcelona w całym meczu dłużej utrzymywała się przy piłce, co akurat nikogo nie dziwi, w pierwszych 10 minutach gry było inaczej. Goście w tym czasie mieli 55% posiadania futbolówki, co rzadko zdarza się w meczach Barçy.
Cesc strzela ponownie
Były piłkarz Arsenalu otworzył dziś wynik meczu. Po fantastycznym początku sezonu, ostatnio Cesc nie był aż tak skuteczny. Do dzisiejszego wieczoru ostatnią bramkę zdobył 8 stycznia w meczu z Espanyolem.
Dobra frekwencja na widowni
Pomimo niskiej temperatury, która panuje w Barcelonie, na trybunach Camp Nou zasiadło dziś 69 479 widzów. Oczywiście nieodłącznym ich atrybutem były czapki, rękawiczki i szaliki.
Powrót Tito
Iniesta, Xavi i Alexis to nie jedyne postaci, które powróciły dziś do gry. Zespół odzyskał również Tito Vilanovę, który z powodu przebytej niedawno operacji nie jeździ z drużyną na wszystkie wyjazdy.
Komentarze (15)