Wszystko wskazuje na to, że nie poznamy miejsca rozegrania finału Pucharu Króla aż do 29 lutego.
Dyrektor Realu Madryt - Emilio Butragueño - nie jest chętny do zorganizowania finału na Santiago Bernabéu, oznajmiając dziennikarzom, że "Real Madryt już się określił". Tłumaczy się ogromem prac związanych z przygotowaniami, których stołeczny klub nie zdąży wykonać przed 25 maja.
"Nikt mnie o nic nie prosił"
Butragueño reprezentował Królewskich podczas dzisiejszego spotkania z władzami Hiszpańskiej Federacji Piłki Nożnej oraz Tonim Freixą, reprezentantem strony Dumy Katalonii. "Nikt mnie o nic nie prosił", oświadczył po zakończeniu rozmów dyrektor Realu.
Wszystkie plany oraz dalsze ustalenia zostają obecnie wstrzymane ze względu na towarzyskie spotkanie reprezentacji Hiszpanii z Wenezuelą, temat powróci dopiero 29 lutego. Jak podaje dziennik Mundo Deportivo, powołując się na zaufane źródło, zarząd odrzucił propozycję rozegrania finału na Stade de France, która wpłynęła na biurko dyrektora dziś rano.
Komentarze (33)