Do piętnastego lutego 2002 roku Messi musiał wyleczyć się z urazu kości strzałkowej oraz poczekać, aby Federacja Pilkarska w Argentynie pozwoliła mu grać w Hiszpanii.
Leo Messi nie ma jeszcze 25 lat. Jego zawrotna kariera już nadaje się do napisania obszernej biografii. Ta biografia to zarówno puchary, nagrody indywidualne oraz drobne szczegóły, które okazały się decydujące dla ukształtowania kariery jednego z najlepszych zawodników w historii.
W zeszłą środę, dokładnie 15 lutego, minęło 10 lat od kiedy Barçie i Messiemu udało się przekonać Komisję ds. Statusu Piłkarzy FIFA, aby ta upoważniła Królewski Hiszpańską Fedrację Piłkarską do nadania Messiemu statusu juniora. W ten sposób rozwiązano problem stworzony przez prezydenta Newell’s Old Boys, który zanegował zgodę na międzynarodowy transfer.
Pozwoliło to zamknąć pierwszy etap trudnej dla Messiego i jego rodziny adaptacji w Barcelonie. Kłopoty z adaptacją w nowym kraju zbiegły się w czasie z poważną kontuzją młodziutkiego Leo (złamanie lewej kości strzałkowej). Tak więc od swojego przyjazdu do Barcelony w 2000 roku, aż do piętnastego lutego 2002 roku dwunastoletni Leo musiał stawić czoła ciężkiej kontuzji, a następnie grać jedynie w spotkaniach towarzyskich ze swoimi rówieśnikami. W tym czasie Argentyńczyk "zszedł" do drużyny dziecięcej B, aby móc wystąpić w paru oficjalnych spotkaniach ligi okręgowej, organizowanej przez Katalońską Federację Piłkarską.
Pozytywną stroną tamtego okresu jest fakt, że w Barcelonie Messi został oddany w ręce najlepszych specjalistów - endokrynologów. Specjalny plan leczenia, odżywiania i ćwiczeń zaprojektowany dla jego osoby, pozwolił mu rozwinąć się fizycznie, aby móc współzawodniczyć z najlepszymi.
Komentarze (36)