W zeszłym sezonie byli świadkami sytuacji bardzo podobnej: po wygranym meczu Barcelony na Calderón, Lionel Messi opuścił kolejne spotkanie, w którym rywalem był właśnie Sporting.
FC Barcelona w następnej kolejce ligowej, w której przyjdzie jej się zmierzyć ze Sportingiem zagra bez Leo Messiego – Argentyńczyk ujrzał na Vicente Calderón piątą żółtą kartkę w sezonie ligowym. Taka sytuacja to nic nowego dla Guardioli, który musiał walczyć z takimi przeciwnościami już w poprzednim sezonie.
Przed Sportingiem Atlético
Barça powtórzyła wynik z poprzedniego meczu z Atletico rozgrywanym w Madrycie. Wtedy również Barcelona wygrała 2:1, a zwycięstwo okupiła kontuzją Leo Messiego, który stał się ofiarą brutalnego wejścia Ujfalusi. W kolejnym starciu podopieczni Guardioli musieli więc radzić sobie bez filigranowego Argentyńczyka i ostatecznie wygrali 1:0 po trafieniu Davida Villi.
Bez Messiego: cztery wygrane i remis
Obecne rozgrywki obfitowały tylko w trzy mecze Barcelony (na 44), w których nie zagrał Messi. Każdy z nich zakończył się zwycięstwem Katalończyków: dwukrotnie pokonane zostało L'Hospitalet w Pucharze Króla (0:1, 9:0), a raz BATE Borysów (4:0) w Lidze Mistrzów.
Oprócz spotkań, w których Argentyńczyk nie wystąpił wcale, były także takie – w liczbie dwóch – w których Messi pojawiał się z ławki rezerwowych: w lidze z Realem Sociedad (2:2) oraz w Pucharze Króla z Osasuną (4:0), gdzie zdobył dwa gole. W pozostałych trzydziestu dziewięciu meczach Leo grał od pierwszej minuty.
Porażka w 2009 roku
W poprzednim sezonie Barcelona musiała sobie radzić bez Messiego w sześciu spotkaniach Sporting Gijón, Athletic Bilbao, Ceuta, Levante, Deportivo i Málaga) - wygrała pięć z nich, a jeden mecz zakończyło się remisem. Również w sezonie 2009/10 Barça nie zaznała smaku porażki grając bez Leo. Ostatni raz Barcelona przegrała pod nieobecność Argentyńczyka 23 maja 2009 roku, w spotkaniu z Osasuną (1:0), podczas którego Pep Guardiola oszczędzał swoich piłkarzy przed finałem Ligi Mistrzów.
Komentarze (11)