W krótkim, pomeczowym wywiadzie, Leo Messi był bardzo szczęśliwy z faktu strzelenia pięciu goli, jak zawsze jednak pozostał bardzo skromny.
Bohater rodem z Argentyny nie chciał wynosić na piedestał swojego wielkiego dokonania, jakim było strzelenie pięciu goli w jednym spotkaniu. „Po prostu to miłe uczucie, kiedy strzelasz pięć goli w jednym meczu” – przyznał z wrodzoną skromnością.
Urodzony w Rosario zawodnik dodał: „Ważne jest to, że zwyciężyliśmy. Tylko tego chcieliśmy. Teraz jesteśmy w ćwierćfinale i awans ten osiągnęliśmy mając dużą przewagę nad przeciwnikiem”. Najlepszy piłkarz świata przyznał, iż nie pamięta, kiedy ostatnim razem zdobył tyle bramek, nawet w rozgrywkach młodzieżowych. „Nie pamiętam, kiedy strzeliłem pięć goli. Jestem bardzo, bardzo szczęśliwy”.
W Lidze Mistrzów wiedzie się świetnie, gorzej jest natomiast z ligą hiszpańską. Leo stwierdził: „Liga jest skomplikowana. Jak już mówiliśmy: postaramy się wygrać wszystkie pozostałe spotkania”. Messi przypomniał jednak, że „czeka nas finał Pucharu Króla”.
Zapytany o ewentualnego rywala w ćwierćfinale, Messi nie ma swojego faworyta. „Każdy przeciwnik będzie trudny, chociażby z racji tego, że doszedł tak daleko” – zakończył bohater dzisiejszego wieczoru.
Komentarze (32)