Leo Messi na oczach całego świata zaoferował po raz kolejny futbol na najwyższym poziomie. Najlepiej mogli to zobaczyć jego koledzy z drużyny, którzy doświadczają przywileju gry u jego boku podczas meczów, a także dzień po dniu na treningach.
W środowym spotkaniu przeciwko Bayer Leverkusen, Víctor Valdés po raz kolejny został oczarowany grą Messiego. Do tego stopnie, że żartował przed dziennikarzami schodząc do szatni: "Prawdę mówiąc, musiałem go zapytać po meczu czy strzelił cztery czy pięć goli. I kiedy mi odpowiedział, że pięć, powiedziałem: O matko!".
Pierwszy bramkarz Barçy uważa, że Messi "polepsza swoją grę z sezonu na sezon i to jeszcze nie jest koniec". Miał okazję oglądać popisy Messiego z bardzo uprzywilejowanej pozycji: "Z mojego miejsca bardzo podobała mi się gra kolegów i występ Leo. Jestem bardzo szczęśliwy, że Leo jest częścią naszej drużyny".
Odnośnie rywala w ćwierćfinałach nie ryzykuje żadnych spekulacji, ani nie chce mówić o ewentualnym klasyku: "W tym momencie Madryt musi jeszcze wywalczyć swoją eliminację przeciwko CSKA Moskwa. Losowanie pokaże nam, z kim zagramy. Nigdy nie myślimy o konkretniej drużynie, albo czy lepiej zgrać z jakąś teraz, czy później".
Komentarze (45)