Malijczyk jest człowiekiem słowa. Przed wyjazdem na Puchar Narodów Afryki obiecał, że po powrocie podejmie rozmowę na temat swojej przyszłości. Dotrzymał słowa. Keita rozmawiał z Pepem Guardiolą o planach na przyszłość, jednak nie podjął jeszcze decyzji - poprosił Mistera o kilka tygodni na przemyślenie sprawy. Jak twierdzą ludzie z bliskiego otoczenia piłkarza, Seydou ogłosi swoją decyzją w kwietniu.
Donosy katalońskiej prasy powołującej się na bliskie otoczenie piłkarza pokrywają się z ustaleniami przedstawicieli Keity oraz wicedyrektora klubu, Josépa Marii Bartomeu. Z bieżących informacji wynika, że obie strony po kilku spotkaniach zawiesiły rozmowy do połowy kwietnia, aby dyskutować o ewentualnym przedłużeniu kontraktu, który wygasa w czerwcu 2014 roku.
Seydou Keita pragnie jeszcze kilku tygodni na podjęcie decyzji. Swoje zachowanie tłumaczy chęcią rozmowy z rodziną i klubem. Chciałby również skoncentrować się na aspektach piłkarskich i nie zaprzątać sobie głowy kwestiami pozasportowymi. Jednak wątpliwości Malijczyka, co do pozostania na Camp Nou i jego deklaracje o chęci stawienia czoła nowym wyzwaniom sprawiły, źe stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych graczy na rynku transferowym.
AC Milan od kilku miesięcy publicznie nakłania Seydou Keitę do transferu do Mediolanu. Swoje zainteresowanie bardzo poważnie zaznaczył również Liverpool. Kolejka po Malijczyka jest jednak znacznie dłuższa, ponieważ swoje kandydatury do sprowadzenia piłkarza Barçy zgłosiły również Manchester City, Manchester United i Bayern Monachium. Jednak wszystkie te kluby otrzymały dotychczas jednakową odpowiedź: nie czas na negocjacje. Warto zauważyć, że decyzja Keity może być również w dużym stopniu uzależniona od postanowień Pepa Guardioli i tego, czy on pozostanie na stanowisku szkoleniowca FC Barcelony. Obecnie należy czekać na decyzję Malijczyka przynajniej do połowy kwietnia.
Komentarze (27)