Rezonans magnetyczny potwierdził najgorsze obawy kibiców koszykówki na całym świecie. Ricky Rubio w meczu z Los Angeles Lakers (102:105) zerwał więzadła krzyżowe w lewym kolanie i będzie wyłączony z gry od sześciu do dziewięciu miesięcy. Tym samym dla Katalończyka sezon NBA już się zakończył, a co gorsza Ricky stracił również szansę nie występ podczas Igrzysk Olimpijskich w Londynie.
Młody rozgrywający Minnesota Timberwolves, który w meczu przeciwko Los Angeles Lakers zdobył piętnaście punktów i zanotował dziesięć asyst, pechowo na piętnaście sekund przed ostatnią syreną w walce o piłkę zderzył się z Kobe Bryantem. W efekcie były zawodnik FC Barcelony Regal zerwał więzadła krzyżowe w lewym kolanie. Proces rehabilitacji w przypadku takich urazów trwa od sześciu do dziewięciu miesięcy. W rezultacie Ricky opuści resztę sezonu NBA z Timberwolves oraz może nie wystąpić na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie.
Koszmarna kontuzja jednego z najbardziej utalentowanych graczy młodego pokolenia zasmuciła nie tylko kibiców Minnesota Timberwolves czy Hiszpanów, ale cały koszykarski świat. Oficjalna strona NBA cytuję dziś słowa Ricka Adelmana, który stwierdził, że z powodu tego urazu "cierpią wszyscy". Ricky podczas swojego pierwszego sezonu w najlepszej lidze świata oczarował wszystkich swoją grą, zdobywał średnio 10,6 punktów i 8,2 asyst na mecz, dzięki czemu wciąż znajduje się w najlepszej piątce podających w lidze. Jednak serca kibiców zza oceanu zawładnął swoją efektowną grą, dzięki której wielokrotnie dominował zestawienia najlepszych zagrań tygodnia lub miesiąca w NBA.
Dzięki takiej grze Ricky Rubio zawładnął NBA
Komentarze (16)