Oceny zawodników za mecz z Racingiem

Blazeq

15 marca 2012, 15:33

7 komentarzy

Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy. Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Xavi 7, a Alves 7.2(5)". Tylko naprawdę rzeczowe komentarze będą brane pod uwagę.

Oceniający: Challenger, Blazeq.


Valdés – 6 –
Przez większość meczu był widzem, ale gdy przyszło co do czego od kłopotów musiała go ratować chorągiewka sędziego. Adrian był na oczywistym spalonym, ale podobne wpadki bramkarzowi klasy Valdésa nie powinny się zdarzać nawet na treningu. Ostatecznie docenić trzeba jednak zachowanie czystego konta, choć większa w tym zasługa kolegów z zespołu.

Alves – 7 – Pewny punkt trzyosobowego bloku obronnego Barcelony na El Sardinero. Tego dnia rywale rzadko sprawiali problemy Brazylijczykowi, więc nic dziwnego, że Alves niezwykle często wybierał się pod pole karne Mario. Najlepsze tego efekty to dwie znakomite piłki zagrane do Messiego w pierwszej połowie (jednej z nich niewiele brakowało do asysty, jakże zresztą efektownej) i wiele udanych akcji w szybkiej grze wzajemnej z innymi partnerami z ofensywy. Aktywna postawa Daniego miała swój negatywny efekt w kilku nadprogramowych stratach, ale w chwili próby prawy obrońca Barcelony zawsze był na swoim miejscu (dziewięć odbiorów). Udany występ.

Puyol – 7 – Mniej widoczny niż koledzy, ale nie jest to zarzut. Bardzo dobrze się ustawiał, pokazując swą dużą inteligencję taktyczną w nietypowym zestawieniu kadrowym barcelońskiej obrony. Zależnie od sytuacji - zostawał z tyłu lub podchodził do rywali wysoko, niekiedy aż pod linię środkową boiska. Nie miał wielu odbiorów, ale stale zabezpieczał poczynania Sergio i Mascherano, grając umiejętnie bez piłki i skutecznym pressingiem ograniczając poczynania rywala. Z typową dla siebie determinacją i walecznością, Puyol już na samym początku spotkania wybił przeciwnikom z głowy ochotę na akcje oskrzydlające. Cieszy, że po problemach zdrowotnych El Capitan spokojnie jest już w stanie rozegrać równie, solidne 90 minut.

Mascherano – 8 – Z Puyolem ustawionym na lewej flance, Javier bardzo dobrze wywiazał się z roli jedynego środkowego obrońcy. Świetnie współpracował z Busquetsem przy wyprowadzaniu piłki - no ale musiał się czymś zająć, skoro Racing z rzadka wybierał się na jego połowę, o tworzeniu jakiegokolwiek zagrożenia nie wspominając. Delikatne problemy sprawiły mu tylko pojedyncze wejścia Babacara, ale poza tym radził sobie z gospodarzami po profesorsku, czego dowodem 13 przechwytów. Niemoc Racingu w ataku sprawiała, że w drugiej połowie płynnie przechodził do drugiej linii, wspierając zespół przy wyprowadzaniu akcji. Mecz bez zarzutu.

Busquets – 9 (ZM*) – Defensywa Barçy z Valdésem na czele miała tak niewiele do roboty, bo fantastycznie ze swych obowiązków wywiązywał się Sergio Busquets. Świetne krycie, szeroki przegląd pola i czujne przerywanie otwierających podań pomocników Racingu (osiem odbiorów). Doskonale utrzymywał się przy piłce, notując na rywalach aż sześć rzutów wolnych. Strefę środkową potrafił w ciągu kilkudziesięciu sekund przemierzyć od prawego krańca boiska na lewy, nie wspominając o nad wyraz skutecznym łączeniu funkcji defensywnego pomocnika z precyzyjnym dystrybuowaniem piłek ofensywniej usposobionym partnerom. Przy takiej grze zanotowanie ledwie jednej straty przez 94 minuty można przyrównać do hat-tricka zdobytego przez napastnika. Przeciwnik nie był wymagający, ale wysłki Busquetsa wypada docenić. Artysta w swojej profesji.

Xavi – 7 – Podobnie jak Cesc, miał w pierwszej fazie meczu kłopoty z dostosowaniem się do zarośli porastających El Sardinero, ale z czasem gra zaczęła mu się kleić. W odróżnieniu od Fàbregasa, Iniesty i Messiego, nie produkował spektakularnych pojedynczych zagrań, lecz zajmował się raczej ofensywna pracą u podstaw, kreując miejsce kolegom i inicjując akcje rozwijane przez innych. Jedną z nich była ta, po której padł gol otwierający wynik. Postawa Xaviego pozwalała drużynie systematycznie powiększać przewagę w posiadaniu piłki i stale mieć mecz pod kontrolą. Tym razem Creus bez błysku i akcji kandydujących do kompilacji, ale za to z rzęsistymi brawami od kibiców gospodarzy przy opuszczeniu boiska pod koniec meczu. Bardzo pozytywny występ.

Fàbregas – 7 – Z początku nie był to szczególnie przekonujący występ Cesca (pozwolił uciec kilku łatwym piłkom), ale po końcowym gwizdku możemy już powiedzieć, że nad wyraz efektywny. Genialna asysta przy bramce otwierającej wynik i kilkakrotne ruszenie w tan z obrońcami rywala zasługują na uznanie. Z Messim potrafi czasem zrozumieć się bez słów, ale nadal nie do końca płynnie współpracuje mu się z resztą drużyny, przez co Fàbregas - podobnie jak w kadrze - wygląda czasem przy Xavim, Inieście i Busquetsie jakby nadawał na innych falach. Skutek jest taki, że Cesc nie zawsze bywa tak przydatny dla zespołu, jak by mógł. Nie ma tu magicznego lekarstwa, tylko czas. Pozwolił Messiemu stanąć na wapnie, ale nie można uniknąć wrażenia, iż nazbyt łapczywie dążył w tej sytuacji do kontaktu z murawą. Rozliczać z naszych odczuć jednak nie będziemy.

Iniesta – 8 – Cały mecz stanowił nieustanne zagrożenie dla obrony Racingu. Raz po raz dynamicznymi wejściami dziurawił obronę gospodarzy, cudowne piłki wystawiając Pedro i Messiemu. Szkoda, że jego strzał z pierwszej połowy wylądował na poprzeczce, bo zasłużył na to, by wpisać się na listę strzelców. Nie tylko w ofensywie Andrés siał jednak postrach pośród rywali, bo i destrukcja była w tym spotkaniu jego mocną stroną. Wystarczy napisać, że Iniesta zebrał w tym meczu na rywalach aż 10 odbiorów. Jeden z najlepszych na boisku!

Cuenca – 5 – Widoczny, ruchliwy, ale jak na 75 minut gry nie było w tym wiele efektywności. Podejmował złe decyzje lub po świetnej akcji zawodził wykończeniem. Odkąd obrońcy rywali mają na Cuenkę większe baczenie, młodemu piłkarzowi Barcelony nie gra się już tak łatwo, jak w chwili wchodzenia do składu pierwszej drużyny. Dopiero teraz widać, ile pracy jeszcze przed nim, jeśli myśli o pozostaniu w pierwszym zespole Barcelony na dłużej.

Messi – 8 – Nie tak spektakularny występ jak z Bayerem, ale znów jego trafienia wygrały Barcelonie mecz. Bardzo dobrze współpracował z Fàbregasem i chętnie dzielił się piłką z pozostałymi partnerami - dobrze, że o egoistycznej postawie Argentyńczyka sprzed około półtora miesiąca można już mówić w czasie przeszłym. Bliski kolejnego gola z rzutu wolnego, lecz na miejscu był Mario - miał też niewykorzystaną okazję sam na sam. Tym razem ocena trochę bardziej za wpływ na wynik niż faktyczną postawę, ale bywają i takie mecze. Na pewno znów trochę boli znaczna liczba strat (13), ale trudno o poważną krytykę, gdy zawodnik zdobywa jedyne bramki dla swojego zespołu, zapewniając dość pewne zwycięstwo.

Pedro – 5 – Pedro mozolnie odbudowuje swą formę i widać to w generalnie lepszym niż ostatnio panowaniu nad piłką. Chłopak mocno nad tym pracuje i skutecznie eliminuje ze swego repertuaru głupie straty. Skrzydłowy podejmuje też właściwsze decyzje na boisku, dostrzegając w porę partnerów i lepiej orientując się, co dzieje się wokół niego. Niestety, skuteczność dalej leży, wobec czego w Santander wychowanek Barcelony znów zmarnował dobre okazje, które jeszcze rok temu wykorzystałby z zamkniętymi oczyma. Koledzy obdarzali go świetnymi piłkami, ale najlepsze co Pedro potrafił z nimi zrobić, to obić boczną siatkę. Progres widać, relatywnie jest lepiej niż było w ostatnich grach i nie można Pedrito odmawiać starań tudzież wysiłku, ale kryteria identyczne wobec całej drużyny nie pozwalają "wycenić" efektywności Pedro wyżej niż na "piątkę". Kibicujemy mu jednak z całych sił, by moc wróciła jak najszybciej.

Rezerwowi:

Tello – 6 – Pojawił się na boisku na ostatnie 20 minut i jak zwykle zrobił troche wiatru na skrzydle. Jego wielka szybkość w końcowych fragmentach meczu musi czynić często bardzo zmęczonych rywali całkowicie bezradnymi. Ponownie był bliski zdobycia bramki, ale tym razem się nie udało. Całkiem dobra zmiana.

Keita & Adriano – bez oceny – Razem spędzili na boisku kwadrans, ale tylko nieznacznie wpłynęli na jakość gry. Warto wspomnieć o dwóch odbiorach Keity i sporej ruchliwości Adriano, ale oceniać tych występów nie będziemy.

 

*Zawodnik Meczu wg redakcji FCBarça.com

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (7)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze