Remontada możliwa dzięki... Mourinho

Kuba Borkowski

21 marca 2012, 00:00

Mundo Deportivo

66 komentarzy

Do końca sezonu jedenaście kolejek. Barcelona ma osiem punktów straty do Realu Madryt. Obrona tytułu przez Barçę będzie bardzo trudna, ale nie niemożliwa. Jednym z argumentów przemawiających za Barceloną jest... José Mouinho i to w jaki sposób prowadził swoje zespoły w dotychczasowej historii.

W dotychczasowej pracy szkoleniowiec Realu Madryt prawie zawsze wypracowywał wysoką przewagę nad rywalami, po czym tracił punkty. W taki sposób udało mu się zdobyć mistrzostwo po dwa razy w Portugalii, w Anglii i we Włoszech, kolejno z FC Porto, Chelsea Londyn i Interem Mediolan. Nigdy jednak nie przyszło mu rywalizować z takim zespołem jak Barcelona, która potrafi odrabiać straty i wygrywać mecz za meczem.

W sezonie 2002/03 prowadząc FC Porto, zespół Mourinho wypracował przewagę siedmiu punktów, jednak na koniec sezonu przytrafiły się takie wyniki jak dwa remisy po 1:1 z Académica Coimbra i Sportingiem Braga oraz porażka 2:1 z FC Pacos de Ferreira. Ligę jednak udało się wygrać. W następnym sezonie Smoki także miały bezpieczną przewagę w postaci dziesięciu punktów nad pozostałymi rywalami i w końcówce sezonu podopieczni The Special One dwa razy bezbramkowo zremisowali: z Beira-Mar i Nacionalem Funchal oraz przegrali 2:0 z Gil Vicente i 1:0 z Rio Ave. Po raz kolejny jednak, przewaga została "dociągnięta" do zakończenia rozgrywek.

Po przeprowadzce na Wyspy Brytyjskie Mourinho objął stanowisko trenera Chelsea. Londyńczycy w pierwszym sezonie pracy Mou zdobyli tytuł mistrza Anglii, jednak podczas jedenastu ostatnich kolejek gubili punkty: mając sześciopunktową przewagę nad wiceliderem doznali trzech wpadek, jakimi były remisy 1:1 przeciwko Birmingham City, 0:0 z Arsenalem Londyn i 1:1 z Newcastle United. W kolejnym sezonie The Blues obronili tytuł mistrzowski mimo pogubienia dziesięciu punktów po remisie z Birmingham (0:0) i trzech porażkach 1:0 przeciwko Fulham, Blackburn i Newcastle (1-0). W sezonie 2006/07 Londyńczycy w ciągu pięciu spotkań stracili aż dziesięć punktów, remisując pięć razy: 0:0 z Newcastle, 2:2 z Boltonem, 1:1 z Arsenalem, 0:0 z Manchesterem United i 1:1 z Evertonem. Dzięki temu mistrzostwo odzyskały Czerwone Diabły, a na ławce trenerskiej Mourihno zastąpił Avram Grant.

Od następnego sezonu, Mou zaczął pracę w Interze Mediolan. Tradycyjnie w pierwszym sezonie pracy Portugalczyk sięgnął po tytuł mistrza kraju, ale w ostatnich jedenastu kolejkach jego Inter pogubił dziewięć punktów: remisy z Palermo (2:2), Atalantą (0:0) i Chievo (2:2) oraz porażka 1:0 z Napoli. W sezonie 2009/10 Nerazurri obronili wywalczone rok wcześniej Scudetto tym razem, gubiąc aż dziesięć punktów w końcówce rozgrywek. Remisy z Palermo (1:1) i Fiorentiną (2:2) oraz porażki z Catanią (3:1) i Romą (2:1) nie przeszkodziły Mourinho sięgnąć po swój szósty tytuł mistrza kraju.

Przed rokiem The Special One zasiadł na ławce Realu Madryt i w rozgrywkach Primera División powtórzył swój zwyczaj i w końcówce sezonu stracił osiem punktów: remis z Barceloną 1:1 oraz porażki ze Sportingiem Gijón (0:1) i Realem Saragossa (2:3) nie pozwoliły Portugalczykowi kontynuować swojej passy zdobywania tytułu w pierwszym sezonie pracy, bowiem na drodze stanął nie kto inny, jak Pep Guardiola i jego Barça. W obecnej sytuacji, utrata ośmiu punktów przez podopiecznych Mourinho w zupełności wystarczyłaby, aby Barcelona po raz czwarty sięgnęła po mistrzostwo. Jest tyko jeden warunek: Duma Katalonii musiałaby wygrać wszystkie swoje mecze do końca rozgrywek.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (66)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze