Pomocnik FC Barcelony, Thiago Alcantara był pełen uznania dla swojego klubowego kolegi, Leo Messiego, który we wczorajszym meczu pokonał historyczny rekord Cesara. Argentyńczyk strzelił hat-tricka i na swoim koncie w całej karierze ma już 234 zdobyte bramki, najwięcej w historii Klubu.
„Są ludzie, którzy mówią, że widzieli grę Pele czy Maradony, ja będę się chwalił, że widziałem grę Messiego. Leo jest wyjątkowy, ponad wszystkimi klasyfikacjami. Ten gracz tworzy historię."
„Czasami gdy Leo dostaje piłkę, stoimy bezwładnie, patrzymy na niego i czekamy, co zrobi, zamiast grać" przyznaje z uśmiechem Thiago.
„Ma dopiero 24 lata, wciąż może dokonać wielkich rzeczy, teraz jego priorytetem będzie zapewne Mistrzostwo Świata zdobyte z reprezentacją Argentyny. W Ameryce Południowej, blisko swojego domu będzie bardziej pewny siebie, to sprawi, że będzie jeszcze silniejszy", stwierdził starszy z braci Alcantara odnosząc się do mundialu, który w 2014 roku zostanie rozegrany w Brazylii.
Zapytany o swoją pozycję w zespole, odpowiada: „Już o tym mówiłem. Myślałem, że będę grał sporadycznie, tymczasem dostaję wiele szans, nie spodziewałem się tego. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy."
Komentując sytuację w ligowej tabeli, stwierdził, że: „Nadzieja umiera ostatnia."
Thiago nie ukrywał zadowolenia po pokonaniu Granady: „Zagraliśmy bardzo ambitnie. Wyszliśmy na boisko, by zdominować rywala, ale mieliśmy pewne kłopoty w drugiej połowie. Cieszę się, że udało się nam poprawić błędy i zwyciężyć."
Brazylijczyk z hiszpańskim paszportem podobnie jak Sergio Busquets jest jednym z kandydatów do wyjazdu na Igrzyska Olimpijskie do Londynu: „Jeśli otrzymam powołanie, pojadę na Igrzyska z wielką przyjemnością", twierdzi.
Thiago nie chciał komentować decyzji swojego młodszego brata, który zdecydował się grać dla reprezentacji Brazylii: „To jego osobista decyzja, podjął ją w zgodzie ze swoimi uczuciami", zakończył.
Komentarze (28)