Starcie gigantów na San Siro

Makaj

28 marca 2012, 00:51

Własne/fot.pl.uefa.com

300 komentarzy

Już za kilkanaście godzin cały piłkarski świat emocjonować się będzie starciem AC Milanu z FC Barceloną. To najciekawiej zapowiadający się pojedynek ćwierćfinałów Ligi Mistrzów i już teraz można być pewnym, że kibice obejrzą 90 minut wspaniałego spektaklu.

Pep Guardiola mówiąc: „To będzie piękny, ale bardzo trudny dwumecz” nie robi tego jedynie ze względu na szacunek dla rywala. Ekipa z Mediolanu nie dość, że znajduje się w dobrej dyspozycji, to w obecnym sezonie grała już przeciwko Barcelonie i w obu spotkaniach sprawiła graczom Guardioli wiele kłopotów. W pierwszym meczu na Camp Nou padł remis 2:2, w rewanżu zaś o jednego gola lepsi okazali się goście z Barcelony.

Podopieczni Massimiliano Allegriego awansowali do ćwierćfinału Ligi Mistrzów nie bez problemów. Po pierwszym meczu 1/8 finału, kiedy gładko rozprawili się a Arsenalem 4:0, niewielu spodziewało się emocji w drugim meczu. Kanonierzy nie złożyli jednak broni i po nieprawdopodobnej pierwszej połowie prowadzili już z włoską drużyną 3:0. Szaleńcze tempo pierwszych trzech kwadransów sprawiło, że Anglicy szybko opadli z sił i nie byli w stanie zdobyć czwartego gola. Milan co prawda awansował, ale mecz na The Emirates był przykładem na to, jak grać przeciwko Rossonerim.

Dobra postawa Milanu widoczna jest szczególnie w rodzimej lidze. Od początku marca drużyna z San Siro grała w Serie A cztery mecze i wszystkie zakończyły się jej zwycięstwem. Najpierw, dzięki hat-trickowi Ibrahimovicia, Milan rozgromił na wyjeździe Palermo (4:0). Później były wygrane z Lecce i Parmą, a w sobotę na własnym stadionie gracze Allegriego pokonali 2:1 Romę. W tych czterech meczach aż siedem goli zdobył Zlatan Ibrahimović, który z 22 trafieniami jest liderem klasyfikacji strzelców w Serie A. To właśnie były gracz Barcelony będzie stanowić największe zagrożenie dla Víctora Valdésa i na niego baczną uwagę skupić muszą obrońcy Barçy. Wracając jednak do sytuacji ligowej, na dziewięć kolejek przed końcem sezonu Milan ma czteropunktową przewagę nad Juventusem Turyn.

Jak wygląda sytuacja kadrowa Milanu? Z jednej strony trener Rossonerich cieszy się z powrotu Kevina-Prince’a Boatenga, który wrócił po kontuzji i w meczu z Romą zaliczył ponad pół godziny. Radość niespełna 45-letniego trenera nie może być jednak pełna, ponieważ w jego składzie brakuje dwóch podstawowych obrońców: Ignazio Abate oraz Thiago Silvy. Szczególnie dotkliwy będzie brak Brazylijczyka, który jest jednym z najlepszych na świecie środkowych obrońców i jego absencja będzie ogromnym ciosem dla defensywy Milanu. Jego pozycję na murawie zajmie najprawdopodobniej Alessandro Nesta.

W Barcelonie również jest problem z lewą obroną. Abidal z powodu konieczności przeszczepu wątroby  na pewno nie zagra już w tym sezonie, natomiast Adriano doznał urazu w meczu z Granadą i jego występ w dzisiejszym meczu jest wykluczony. Wobec takiego stanu rzeczy Pep być może zdecyduje się na wystawienie Carlesa Puyola na lewą stronę obrony, parę stoperów tworzyć zaś będą Mascherano i Piqué. Trudno bowiem przypuszczać, że w tak ważnym spotkaniu Mister desygnuje do gry jedynie trzech obrońców.

Brak nominalnych lewych obrońców nie przeszkodził Barcelonie w sięgnięciu po trzy punkty w ostatnim meczu ligowym. Barça, grając przez ponad pół godziny w dziesiątkę, pokonała na wyjeździe Mallorcę 2:0 (gole Messiego i Piqué). Gracze z Camp Nou od porażki w lidze 2:3 z Osasuną prezentują się fantastycznie: wygrali wszystkie siedem spotkań i dzięki dwóm potknięciom Realu zredukowali stratę do lidera do sześciu punktów.

Jeśli postawę Barçy w lidze określimy jako bardzo dobrą w ostatnim czasie, forma w Lidze Mistrzów jest wręcz fenomenalna. W 1/8 finału zawodnicy Pepa Guardioli roznieśli w dwumeczu Bayer Leverkusen aż 10:2 (3:1 na BayArenie oraz 7:1 na Camp Nou). W rewanżu historycznego wyczynu dokonał genialny Leo Messi, który ustanowił rekord rozgrywek, strzelając pięć goli w jednym spotkaniu. Najlepszy piłkarz świata prowadzi zarówno w klasyfikacji strzelców Ligi Mistrzów (12 goli) oraz w lidze hiszpańskiej. Po 29 kolejkach urodzony w Rosario piłkarz ma na koncie aż 35 bramek i wydaje się, że w obecnej dyspozycji bez problemu pokona barierę 40 goli.

Faworytem dzisiejszego spotkania jest FC Barcelona. Za postawioną złotówkę na wygraną gości wygrać można 1,65 zł. Za poprawnie wytypowany remis bukmacherzy płacą 3,85 zł, natomiast w przypadku zwycięstwa gospodarzy zyskać można 4,85 zł. Na boisku statystyki jednak nie grają i jeśli Barça będzie chciała zagrać w rewanżu z komfortową zaliczką, dziś wieczorem będzie musiała pokazać to, co ma najlepszego.

Pierwszy mecz 1/4 finału Ligi Mistrzów

28 marca 2012, San Siro, 20:45

AC Milan – FC Barcelona

Sędzia: Jonas Eriksson (Szwecja)

Typy FCBarça.com:

Makaj 1:2
Kuba 1:3
Gilu 1:2
IceMan 1:3
Robertinho 0:1
Kamil Barański 0:2
Challenger 0:3
Rozwad 1:1
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (300)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze