Marcelo Bielsa podczas konferencji prasowej przed meczem z Barceloną odpowiadał na pytania dziennikarzy dotyczące kontrowersyjnej kwestii krótkiej przerwy pomiędzy meczami oraz swoich relacji z Pepem Guardiolą i meczu z Barceloną. Trener Athletic Bilbao kategorycznie odmówił również przyjęcia pozycji 'mistrza Pepa Guardioli'.
Argentyński trener jednoznacznie odmówił stawiania się w pozycji 'mistrza i nauczyciela' trenera z Santpedor. Bielsa uważa, że równie dobrze, to Guardiolę można nazywać jego mistrzem. "Kwestia nauczyciela i ucznia jest motywowana osiągnięciami w sporcie. Spójrzcie na efekty mojej pracy i pracy Guardioli - wtedy zobaczycie kto jest czyim mistrzem i uczniem. Jeszcze raz powtórzę, nie, nie jestem nauczycielem, ponieważ rzeczy, które osiągnąłem w piłce nożnej nie dają mi prawa do stawiania się w takiej pozycji. Osiągnąłem o wiele mnie, chociażby w porównaniu z Guardiolą", wyjaśnił.
"Myślę, że trener, który zbudował zespół, który zrewolucjonizował piłkę nożną ostatnich 25 lat bardziej zasługuje na to miano. On nie tylko wprowadził pewne różnice, ale również je ulepszył. To wielki wyczyn zbudować piłkarską drużynę lepiej i inaczej, niż poprzednicy. Ponadto wybrać odpowiednich graczy, którzy zrozumieją i będą potrafili wykonać obrazy z twojej wyobraźni", zakończył kwestię mistrz-uczeń w odniesieniu do Pepa Guardioli, który nie od dziś uważa Marcelo Bielsę za swojego mentora.
Marcelo Bielsa wyznał również, że jego związek z Pepem Guardiolą jest minimalny. Kontakt z Katalończykiem miał zaledwie raz podczas kursów trenerskich Mistera w Ameryce Południowej. Argentyńczyk stwierdził, że "spotkanie trwało jedenaście godzin", a następnie powiedział: "Widziałem go raz w życiu. Kiedy? Podczas kursu. Myślę, że udało mi się przeprowadzić kurs w ostatniej chwili. Uważam, że od samego początku był dobry, tylko nie miał jeszcze odwagi podjąć się wyzwania. Biorę udział w takich akcjach, ponieważ uwielbiam spotykać nowych ludzi, to bardzo cenne i wzbogaca relacje między ludźmi", powiedział.
Życie poza Guardiolą
W kolejnych pytaniach coraz częściej mówiono o meczu z Barceloną na Camp Nou. Bielsa z wielkich szacunkiem podchodzi do dzisiejszego rywala. "Barça jest zawsze wspaniała, w meczu z każdym przeciwnikiem. Zatrzymać Barcelonę na Camp Nou to marzenie, iluzja. Nikt nie może tego zrobić, to bardzo trudne zadanie. Nawet na naszym stadionie było bardzo ciężko osiągnąć korzystny wynik. Odebrali nam zwycięstwo w końcowce meczu, po bardzo zaciętej grze", powiedział.
Marcelo Bielsa stwierdził również, że "zmęczenie nigdy nie jest uzasadnieniem i wytłumaczeniem" i szybko uciął temat zaledwie 47-godzinnej przerwy między meczami z Schalke 04 i Barceloną. Na samym końcu wyraził także swój podziew dla Barçy i Realu Madryt. "To co wzbudza mój podziw to możliwość konkurowania dwa razy w tygodniu, co trzy dni, z taką samą intensywnością gry i konsekwencją w zwyciężaniu kolejnych spotkań", wyznał. W odniesieniu Athletic Club do dwójki hiszpańskich gigantów, powiedział: "Trudno jest grać przeciwko drużynom, które mają tak ogromny potencjał. Ciężko się sprzeciwić ich pełnemu potencjałowi. Athletic jeszcze musi przejść kilka etapów, żeby zdobyć taką moc".
Komentarze (16)