Pomimo wysokiego zwycięstwa nad Anglią reprezentacja Hiszpanii U-17 nie zakwalifikowała się do finałowego turnieju o Mistrzostwo Europy w tej kategorii wiekowej, który odbędzie się w maju w Słowenii. W meczu wystąpiło dwóch zawodników juniorskich drużyn FC Barcelony – Sergi Samper i Alejandro Grimaldo.
Była to trzecia i ostatnia kolejka drugiej części kwalifikacji do turnieju, tzw. elitarnej rundy. Aby myśleć o grze na słoweńskich boiskach, Hiszpania nie tylko musiała pokonać Anglików, ale także liczyć na porażkę Gruzji z Ukrainą.
Obie drużyny spotkały się na Stadionie Borysa Paiczadze w Tbilisi. Pierwszą okazję na zdobycie gola mieli Anglicy, ale rzut rożny nie przyniósł żadnego zagrożenia bramce strzeżonej przez Rubéna Blanco. Hiszpanie próbowali odpowiedzieć, ale w 10. minucie Borja Martínez nie doskoczył do dośrodkowania. Swoją okazję po kornerze miał również Iván Calero, ale nie był dobrze ustawiony. W pierwszej połowie ważną rolę w zespole z Półwyspu Iberyjskiego pełnił bramkarz, który dzięki kilku swoim świetnym interwencjom sprawił, że podopieczni Johna Peacocka nie wyszli na prowadzenie.
Od początku drugiej połowy Hiszpania naciskała, czego efektem były dwa szybko zdobyte gole. Pierwszy z nich był autorstwa Ivána Calero, który potężnie huknął z dystansu. Drugą bramkę zdobył zaledwie minuty później Alejandro Grimaldo, który w zeszłym roku zadebiutował w Barcelonie B. Urodzony w Walencji pomocnik otrzymał podanie od Álvaro Bustosa i ze spokojem pokonał George’a Willisa w sytuacji sam na sam.
W 57. minucie padł trzeci gol dla Hiszpanii, a jego autorem był grający w Juvenil A Sergi Samper. Bramka była bardzo podobna do tej, którą zdobył Calero. W doliczonym czasie do regulaminowych 80 minut wynik spotkania na 4:0 ustalił wprowadzony parę chwil wcześniej za Grimaldo José Luis Gayà.
Mimo efektownego zwycięstwa Hiszpania nie pojedzie do Słowenii, gdyż Gruzja skromnie pokonała Ukrainę 1:0 i to właśnie drużyna z Zakuakazia zagra na Mistrzostwach Europy. Poza nią i gospodarzami w turnieju zagrają Belgia, Francja, Niemcy, Islandia, Holandia i Polska.
Komentarze (10)