Aż sto milionów euro na transfery?

Rozwad

2 maja 2012, 20:58

Sport

518 komentarzy

Pierwotnie FC Barcelona miała zamiar przeznaczyć na wzmocnienia przed sezonem 2012/13 kwotę oscylującą w granicach 30-50 milionów euro. Jednak wskutek czterech różnych powodów, według katalońskiego Sportu, klub będzie w stanie osiągnąć budżet transferowy nawet na poziomie stu milionów euro.

Rozczarowania, które przeżywaliśmy w ostatnim czasie mają ogromny wpływ na poprawę sytuacji finansowej w klubie. Szacuje się, że budżet transferowy z planowanych 30-50 milionów euro może wzrosnąć nawet do stu milionów. Na to wszystko wpływ mają cztery elementy.

Były dyrektor generalny FC Barcelony, Joan Oliver, który był członkiem zarządu Joana Laporty powiedział, że - oczywiście pół żartem, pół serio - nie ma lepszego rozwiązania pod względem ekonomicznym dla klubu, jak dotarcie do finałów wszystkich możliwych rozgrywek i poniesienie w nich porażek. Bardzo kiepska forma wzbogacenia się, jednak ma ona dużo wspólnego z wydarzeniami z bieżącego sezonu i ma ona wpływ na budżet transferowy przed rozgrywkami 2012/13.

Pierwszym czynnikiem, który wpływa na budżet transferowy jest oczywiście budżet klubu i oszacowanie zysków oraz strat FC Barcelony na przestrzeni całego sezonu. Sandro Rosell wprowadził plan oszczędnościowy, mający na celu zredukowanie długów. Budżet klubu mocno nadszarpnęły transfery Alexisa Sáncheza i Ceska Fàbregasa, które kosztowały około 50 milionów euro. Jednak zgodnie ze wstępnymi obliczeniami Barça byłaby w stanie przeznaczyć na transfery od 30 do 50 milionów euro.

Ponadto Tito Vilanova i Andoni Zubizarreta są przekonani, że z klubu odejdzie kilku piłkarzy, co pozwoli wygenerować zysk na poziomie około 30 mln euro. Nikt oczywiście nie wskazuje nazwisk, jednak wstępne szacunki świadczą o możliwości odejścia Seydou Keity czy Daniego Alvesa. Zgodnie z polityką klubu wszystkie pieniądze uzyskane ze sprzedaży zawodników są automatycznie dodawane do budżetu transferowego, co pozwoliłoby przeznaczyć na kupno nowych piłkarzy kolejne 30 milionów.

Trzeci czynnik to ten, o którym niegdyś wspominał Joan Oliver. FC Barcelona najzwyczajniej w świecie oszczędzi na wypłaceniu ogromnych premii trenerom i piłkarzom za zdobycie La Liga i Ligi Mistrzów. Na taki 'luksus' klub nie mógł sobie pozwolić w ostatnich kilku sezonach. W obecnym sezonie brak zdobycia dwóch najważniejszych tytułów gwarantuje oszczędność kolejnych 30 milionów euro. Kwestia bezpośredniego włączenia tych pieniędzy do budżetu transferowego pozostaje sprawą otwartą, zwłaszcza patrząc przez pryzmat długów i deficytu klubu, jednak można założyć, że niemała część tych pieniędzy w razie konieczności zostanie przeznaczona na transfery.

Czwartym i zarazem ostatnim z wielkich powodów gwałtownego wzrostu budżetu transferowego jest odejście Pepa Guardioli. Szacuje się, że klub odciążony kontraktem Mistera zaoszczędzi nawet 10 milionów euro. Oczywiście Tito Vilanova niedługo podpisze nowy kontrakt, adekwatny do jego nowej pozycji w klubie, jednak z pewnością będzie on zarabiał o wiele mniej od Guardioli, zwłaszcza w pierwszym sezonie pracy.

Wreszcie, zarząd rozumie potrzebę wzmocnienia zespołu, sprowadzenia piłkarzy do realizacji pomysłów Tito Vilanovy. Stąd pieniądze zaoszczędzone na nieprzyjemnych aspektach pozwolą wywindować budżet transferowy z 30 mln euro do nawet stu milionów. Z takimi pieniędzmi Tito Vilanova i Zubi mogą starać się o każdego piłkarza na rynku transferowym.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (518)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze