Pep: Ludzie nie są głupi, nie da się ich oszukać

Kate

3 maja 2012, 13:13

FCB.cat/Sport

33 komentarze

Po wygranej 4:1 z Málagą Pep Guardiola na konferencji prasowej odpowiadał na pytania dziennikarzy.

Podkreślił, że wielką zasługą FC Barcelony w ostatnich latach jest to, że nie ma co jej wypominać, jeśli chodzi o grę: "Ludzie nie są głupi. Nie da się ich oszukać. Jeśli widzą, że drużyna ciężko pracuje, to nie można mieć wiele zarzutów. Naszym wielkim osiągnięciem jest, że w tak długim czasie niewiele nam można było zarzucić. Barça zawsze próbowała zwyciężać". Trener kontynuował swoją argumentację mówiąc: "Byliśmy bardzo konsekwentni przez tak długi czas. To najtrudniejsze zadanie, jakie udało nam się zrealizować".

Cel – Puchar Króla

Mister zapewnił, że jest bardzo dumny z postawy swoich podopiecznych w meczu z Málagą: "Nigdy nie jest łatwo zmotywować się do gry, kiedy liga jest już przegrana. Tymczasem zagraliśmy świetny mecz, publiczność dobrze się bawiła. Teraz musimy zagrać jeszcze dwa spotkania i poczekać na wielkie wyzwanie, jakim jest Puchar Króla".

Wczorajsze spotkanie było przedostatnim meczem na Camp Nou dla Guardioli w roli trenera Barçy. Z tego powodu wielokrotnie podczas spotkania publiczność dedykowała mu gorące oklaski i wiwatowała na jego cześć. Za gest ten Mister podziękował: "Cieszyłem się tym przez te wszystkie lata. Zawsze byłem tu wspaniale traktowany. Jestem wdzięczny z całego serca".

Pochwały dla Tito Vilanovy

Odnośnie swojego następcy Tito Vilanovy, Guardiola miał tylko same słowa pochwały: "To fantastyczny człowiek z wielkim talentem do tej pracy. Ma ogromną intuicję, zna klub od małego, jest tutaj od lat. Jestem pewien, że z pomocą klubu i drużyny osiągnie sukces i udowodni, że jest wspaniałym trenerem".

Po raz kolejny Guardiola pogratulował Realowi Madryt za grę w lidze. Zapytany o decyzje sędziowskie podczas tego sezonu, dodał: "W tym roku wydarzyło się wiele, wiele rzeczy, które nie zostały rozdmuchane, bo Barça zachowała milczenie. Obrazy mówią same za siebie". I dodał: "Liga jest bardzo długa. Liga to nie tylko Barça – Madryt. W pewnej chwili mieliśmy 13 punktów straty, a przecież nie ma tak wielkiej różnicy między obiema drużynami. Wygrywa ten, kto na to zasłużył".

Jeśli chodzi o dwa karne w meczu z Málagą, Mister skomentował: "Odgwizdano dwa karne na naszą korzyść, ale teraz ich nie potrzebujemy, jest już za późno".

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (33)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze