Dlaczego Bale na lewą obronę?

Looky

10 maja 2012, 11:38

Sport

96 komentarzy

Odejście Maxwella i choroba Érica Abidala, zmusiły FC Barcelonę do poszukiwania nowego lewego obrońcy, który miałby na stałe zagościć w wyjściowej jedenastce Tito Vilanovy. Pierwszym kandydatem stał się Gareth Bale.

Wzmocnienie lewej strony defensywy jest dla Vilanovy priorytetem. Bale pozostaje jego faworytem z kilku powodów: jest młody (22 lata), silny fizycznie i posiada zmysł do zespołowej gry kombinacyjnej. Styl Barçy musi ewoluować, bowiem rywale znajdują coraz to nowsze sposoby na powstrzymanie grającej wciąż tym samym rytmem Dumy Katalonii. Należy znaleźć element zaskoczenia, który powinien gwarantować obrońca Tottenhamu.

Oczywistym jest, że z Walijczykiem na lewej i Alvesem na prawej obronie, Barcelona nie mogłaby rzucić wszystkich sił do ataku. Trzeba zadbać o zazbezpieczenie defensywy, a to może oznaczać więcej szans dla Montoyi, który pokazał się w tym sezonie z dobrej strony. W dodatku jest on bardziej defensywnie usposobiony niż Dani, więc rywalizacja na prawej obronie powinna wyjść tylko na plus obu zawodnikom.

Na razie wszystko jest w sferze domysłów. Kwota odstępnego za Bale'a może wynieść nawet 50 mln euro, a tyle Barça na pewno nie wyłoży. Dziesięć procent kwoty transferu trafi na konto Stellar Group - firmy reprezentującej interesy gracza. Wydaje się, że na razie tylko Manchester City skłonny jest na tak gigantyczny wydatek, dlatego Barcelona chce powalczyć znanymi sobie sposobami, które okazały się skutecznie w przypadku transferów takich piłkarzy jak Alexis, Mascherano czy Cesc.

Na Camp Nou chcą przede wszystkim wiedzieć, czy Bale'owi naprawdę zależy na przenosinach do Barçy i czy sam będzie naciskał na zmianę klubowych barw. Barcelona musi mieć pewność, że zawodnik poświęci wszystko dla gry w systemie, który uwodził cały piłkarski świat w ostatnich latach. Walijczyk to jednak lojalny człowiek, dlatego nie zamierza uciekać tylnymi drzwiami. Szacunek jakim darzy menedżera Harry'ego Redknappa sprawia, że chce pożegnać się z klubem i kibicami w cywilizowany sposób.

Odejdzie z White Hart Lane tylko jeśli zgłosi się po niego klub gwarantujący walkę o najwyższe cele. Czuje jednak, że właśnie przyszedł czas na wielkie wzywanie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (96)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze