Brytyjskie media już nie spekulują na temat samej sprzedaży Robina van Persiego, ale do jakiego klubu Holender dołączy przed następnym sezonem. Transfer napastnika z Arsenalu jest niemal pewny, pozostaje tylko kwestia gdzie bedzie grał. Największymi faworytami do korzystania z usług snajpera od sezonu 2012/13 są FC Barcelona i Real Madryt.
Kontrakt Holendra z The Gunners kończy się za trzynaście miesięcy. To oznacza ostatni moment na zysk z jego transferu dla londynskiego klubu, bowiem po wypełnieniu kontraktu będzie mógł odejść za darmo. To byłaby ogromna strata, bowiem van Persie swoje kosztuje.
Barça i Real faworytami
Według brytyjskiej prasy na "pole position" w wyścigu po podpis na kontrakcie van Persiego są mistrz i wicemistrz Hiszpanii, czyli dwaj giganci z Półwyspu Iberyjskiego - FC Barcelona i Real Madryt. Oprócz tych dwóch klubów, jest jeszcze cały szereg europejskich zespołów, w których szeregarch chętnie widzieliby go ich trenerzy.
W roli faworytów dwa hiszpańskie zespoły stawia angielski dziennik The Guardian. Gazeta jednak podaje do wiadomości również ogromne zainteresowanie ze strony nowego mistrza Włoch - Juventusu Turyn. Zwycięzca Serie A w obecnym sezonie był podobno pierwszym klubem, który wyraził formalne zainteresowanie piłkarzem. Dyrektor techniczny klubu z Piemontu Giuseppe Marotta nie szczędził pochwał Holendrowi, dodając, że piłkarz "byłby wisienką na torcie w tym roku".
Walka o tego utalentowanego napastnika nie będzie jednak toczyć się tylko pomiędzy Barceloną, Realem i Juventusem. The Guardian podkreśla zainteresowanie innych włoskich klubów: AC Milanu i Interu Mediolan, a nawet francuskiego bogacza - Paris Saint-Germain.
United i City nie odpuszczają
Na domiar złego, do boju o van Persiego włączyli się dwaj giganci z Manchesteru. United ponoć mają dokonać kilku inwestycji w Stanach Zjednoczonych, aby uzbierać na transfer piłkarza, który ustrzelił 35 bramek we wszystkich rozgrywkach mijającego sezonu. Piłkarz Arsenalu byłby świetnym wyjściem, bowiem nie najlepsza forma Javiera Hernándeza czy Dymitara Berbatowa oraz nieskuteczność Michaela Owena w tym sezonie, spowodowały bardzo słabe wyniki Czerwonych Diabłów.
Sir Alex Ferguson będzie miał jednak bardzo ciężkie zadanie podczas jakichkolwiek negocjacji, bowiem na drugim końcu Manchesteru wyrósł kolejny rywal w wyścigu. Szejkowie rządzący klubem z Etihad Stadium są gotowi płacić van Persiemu nawet 300 tysięcy euro tygodniowo(!), byleby za wszelką cenę kupić zawodnika.
Zadecyduje Wenger
Póki co sam zainteresowany nie jest pewien swojej przyszłości. Dopiero w najbliższym czasie ma się spotkać z trenerem Arsene Wengerem i dyrektor sportowym Ivanem Gazidisem. Odejście Holendra z Emirates Stadium wydaje się niemal pewne, tym bardziej, że klub zabezpieczył się już kupując Lukasa Podolskiego.
Niemniej transfer do Barcelony może okazać się bardzo trudnym zadaniem dla działaczy ze stolicy Katalonii. Wiedzą oni bowiem z doświadczenia (transfer Cesca rok temu), że negocjacje z Wengerem są bardzo ciężkie. Inną sprawą są chęci Holendra. Nie wiadomo gdzie piłkarz chciałby spróbować swoich sił: zostać w Anglii w innym klubie, spróbować we Włoszech, czy właśnie przenieść się do Hiszpanii.
Komentarze (153)