Adriano Correia dał jasno do zrozumienia, że nie zamierza opuszczać Barcelony, mimo zainteresowania jego osobą takich klubów jak Milan, Bayern czy Inter. Jego zdaniem ma do wypełnienia na Camp Nou swoją misję.
- Osiągnąłem swój najlepszy poziom, odkąd przybyłem do Barcelony. Czuję się tu dobrze, jestem szczęśliwy. Moim pragnieniem jest pozostanie w klubie na kolejny sezon, myślę, że mam tu wiele do zrobienia - powiedział na konferencji prasowej. - Zakończyliśmy już ligę i nie rozgrywamy meczów. Musimy jednak trzymać rękę na pulsie i mieć naładowane baterie. To bardzo ważne spotkanie dla losów tego sezonu - mówił na temat finału Pucharu Króla z Athletikiem Bilbao.
- W szatni zawsze był głód zwycięstwa Copa del Rey, a teraz jest on jeszcze większy. Chcemy udanie zakończyć sezon, zdobyć tytuł na pożegnanie Mistera i spotkać się z Realem Madryt w walce o Superpuchar Hiszpanii - tłumaczył.
Adriano pytany był o braki kadrowe w defensywie i ostatnią ofiarę, którą jest Dani Alves. - To jeden fundamentów naszej drużyny, zwłaszcza jeśli chodzi o finał. Nie wiem, czy zostanie, ale to najlepszy boczny obrońca z jakim grałem. To, czy odejdzie, nie zależy ode mnie. Chciałbym, aby został, to dla nas bardzo ważny piłkarz - mówił, dodając że jest optymistą jeśli chodzi o zastąpienie kontuzjowanych graczy w defensywie: "W poprzednich latach obrona również była przetrzebiona, a zespół osiągał dobre wyniki".
Brazylijczyk widzi kandydata do zastąpienia swojego rodaka. - Montoya prezentuje wystarczający poziom, aby zagrać w finale. To bardzo dobry piłkarz, już to udowodnił. Mamy do niego zaufanie - komplementował młodego obrońcę.
Komentarze (47)