Cristiano Ronaldo jest pewny siebie. Portugalczyk czuje, że mistrzowski tytuł Realu Madryt "zakończył cykl Barcelony" i ma nadzieję, że trend ten będzie trwał przez wiele lat. W wywiadzie dla ASa i Marki podkreślał jednak klasę Leo Messiego i docenił wkład Pepa Guardioli w ostatnie sukcesy Dumy Katalonii.
- Myślę, że wygrywając ligę zmieniliśmy cykl, co nie było łatwe, ale mamy dziewięć punktów przewagi nad Barçą, a to dużo. Mam nadzieję, że taka tendencja utrzyma się przez wiele lat. Mamy świetny zespół, Barça również, ale w tym sezonie pokazaliśmy, że jesteśmy lepsi - powiedział.
- Sezon na poziomie indywidualnym oceniam na dziesięć, na poziomie drużynowym - na dziewięć, bo chciałem zdobyć więcej tytułów. Na przykład Ligę Mistrzów. Ale czuję, że La Decima (dziesiąty Puchar Europy Realu) stanie się naszym udziałem za rok albo za dwa lata - dodał.
Cristiano pytany był o jego rywalizację z Leo Messim i pojedynek z odwiecznym rywalem Realu. - Muszę powiedzieć, że to nie jest rywalizacja między Messim i Ronaldo, to pojedynek między wieloma graczami obu drużyn. Mnie i Messiego zawsze porównują, ale nie da się tego zrobić, tak jak nie da się porównać Ferrari z Porsche czy Mercedesem.
- Messi jest wielkim graczem, trzeba to przyznać. Myślę, że czasem niesprawiedliwe są te porównania, że nie zawsze są one dobre, ale muszę je zaakceptować - stwierdził Portugalczyk.
Cristiano życzył również szczęścia Pepowi Guardioli, podkreślając rolę, jaką odegrał on w ostatnich cztertech latach. - Wykonał w Barcelonie świetną robotę, trzeba to docenić. Życzę mu wszystkiego dobrego w przyszłości - powiedział.
Komentarze (313)