Ibrahim Afellay został wybrany MVP towarzyskiego spotkania Holandii ze Słowacją (2:0), które odbyło się w środę w Rotterdamie. Ibi pomimo 7-miesięcznej przerwy szybko wrócił do wielkiej dyspozycji i został pożegnany owacją na stojąco przez holenderskich kibiców, kiedy w 80. minucie zmieniał go Dirk Kuyt.
"Jeśli ktoś uczy się grać w piłkę na ulicy, jak ja, to nigdy nie zapomina, jak się to robi", powiedział Afellay po meczu pytany o swoją dobrą dyspozycję po zerwaniu więzadeł w kolanie. "Po tym urazie stałem się silniejszy psychicznie i fizycznie. Sporo mnie kosztowało odzyskanie dobrego samopoczucia, ale to normalnie, kiedy trenujesz codziennie z najlepszymi piłkarzami świata", kontynuował. "To był dla mnie bardzo trudny czas, ale wziąłem byka za rogi", zakończył.
Zawodnik FC Barcelony do końca nie był pewien swojej obecności w kadrze reprezentacji Holandii na Euro 2012, jednak ostatecznie znalazło się w niej dla niego miejsce. W spotkaniu ze Słowacją wyszedł w pierwszym składzie i świetnie współpracował z Robinem Van Persim i Huntelaarem. Finalnie został uznany najlepszym zawodnikiem meczu, mając udział przy obu bramkach drużyny. Trener Oranje, Bert van Marwijk zapewnia, że Afellay będzie podstawowym graczem jego drużyny podczas Mistrzostw Europy i nie waga się powiedzieć, że Ibi "jest jak Zidane".
Komentarze (90)