W rozmowie z kanałem drugim izraelskiej telewizji, Pep Guardiola stwierdził, że nie wyklucza powrotu na ławkę FC Barcelony.
- Nie cieszyły mnie już tak spotkania w Lidze i Lidze Mistrzów, które na dodatek były bardzo trudne - powiedział odchodzący trener Barçy, dodając jednocześnie, iż przez najbliższy rok będzie mieszkał w Nowym Jorku.
Guardiola nie ukrywał jednak zadowolenia z wygrania Pucharu Króla. - Tak, ten finał sprawił mi radość. Zawodnicy chcieli sprawić mi ten prezent - powiedział. "Trener Barcelony musi mieć dużo energii" - wyjaśnił i przyznał, że po takim czasie "trzeba się zdystansować".
Pytany o przyszłość, nie ujawnił żadnych szczegółów, dał jednak do zrozumienia, że nosi Barçę w sercu. - Nie podjąłem żadnej decyzji, zobaczymy, co się wydarzy. Może wrócę na ławkę Barcelony, może nie, ale zawsze będę miał ten klub w sercu i zawsze będę blisko niego - odpowiedział.
Komentarze (47)