Jorge Messi, ojciec gwiazdy Barcelony, udzielił wywiadu dla radiostacji RAC1, podczas gdy jego syn jest na urlopie: "Leo jest w Argentynie i cieszy się wakacjami. Myślę, że potrzebuje trochę odpocząć"
Co do nowego sezonu w Barcelonie, Jorge nie ma wątpliwości, że “Leo znajdzie wspólny język z Tito Vilanovą, ponieważ język futbolu jest uniwersalny”.
Wyznał także, że jego syn bardzo przeżył odejście Guardioli: "Bardzo żałował odejścia Guardioli ze względu na to, co przeżył pod jego wodzą i jak bardzo go lubił. Teraz ma wielkie nadzieje, że z Tito będzie podobnie". I dodał: "Dobrze, że podczas tych wspaniałych czterech lat z Pepem, Tito był przez cały czas u jego boku".
Ojciec Messiego przyznał również, że jego syn nigdy nie chce przegrywać. "Ma mentalność zwycięzcy i to się już nie zmieni. Po meczu z Chelsea było mu ciężko, ale wyciągnął wnioski z tej porażki. Bardzo pomogło mu też wsparcie na stadionie".
Jeśli chodzi o ostatni mecz towarzyski reprezentacji Argentyny z Brazylią, gdzie Messi po raz kolejny spotkał się z Neymarem, Jorge przyznał, że zawodnicy darzą się sympatią: "Leo powiedział mi, że Neymar jest dobrym chłopakiem. Znają się i mają dobre relacje".
Na pytanie o możliwość wygrania najbliższych Mistrzostw Świata przez Argentynę, z Leo na czele, Jorge Messi powiedział: "Nie wyobrażam sobie tego, ale oby tak się stało ze względu na niego i na naszych kibiców". Skomentował też wszelkie porównania Leo do innych graczy w historii futbolu: "Nigdy nie myślałem, że Messi będzie jednym z najlepszych w historii. Trochę mnie śmieszą te porównania. To były inne czasy, inni ludzie. Futbol się zmienił, nie można już tego porównać. Trzeba się tym cieszyć".
Na koniec wywiadu, zapytany o Złotą Piłkę, powiedział: "Nie podobają mi się porównania i to, co pisze prasa. To niepotrzebnie wytwarza negatywne emocje. Złotej Piłki nie wygrywa się dzięki propagandzie, ale dzięki pracy na boisku. Prawda jest taka, że nagrodę dostanie ten, kto na nią bardziej zasłużył, czy będzie to Cristiano, czy Leo".
Komentarze (18)