Po dzisiejszym walnym zgromadzeniu Hiszpańskiego Związku Piłki Nożnej sekretarz zarządu FC Barcelona, Toni Freixa, powiedział, że prezydent klubu wyraził ubolewanie w sprawie braku kary za agresję na osobę Tito Vilanovy.
Sprawa, którą poruszono na spotkaniu Hiszpańskiego Związku Piłki Nożnej dotyczy incydentu z rewanżowego spotkania Superpucharu Hiszpanii z zeszłego roku, w którym José Mourinho zaatakował Tito Vilanovę. Prezydent związku, Ángel María Villar ogłosił na zgromadzeniu amnestię dla obu trenerów, co zakończyło sprawę. Jak poinformował później Toni Freixa, prezydent klubu FC Barcelona Sandro Rosell sprzeciwił się tej decyzji na posiedzeniu.
„W pierwszej kolejności podjęliśmy stosowne kroki (przed zgromadzeniem) w tym telefoniczne przedstawienie Federacji naszego punktu widzenia. Jednakże, wczoraj przed członkami zarządu Związku prezydent Sando Rosell wyraził nasz sprzeciw w związku z brakiem nałożonych kar. Zasugerował nawet, że amnestia powinna być jedynie możliwa w przypadku drobnych incydentów na boisku, ale agresja nie może być bezkarna”, mówił Freixa.
„ Rozumiemy, że agresja w kierunku trenera zasługuje na ukaranie. Ułaskawienie nie czyni agresora niewinnym, ale pozwala mu wierzyć, że może w dalszym ciągu być agresywnym bez konsekwencji. To bardzo zły przykład dla hiszpańskiego futbolu, że ta agresja nie została ukarana”.
Amnestia dla Mourinho i Tito
Po wcześniejszych doniesieniach o rzekomym ułaskawieniu dla obu trenerów, dziś prezes RFEF Ángel Maria Villar oficjalnie ogłosił, że obaj trenerzy zostali objęci amnestią i poprowadzą swoje zepsoły w Superpucharze Hiszpanii. José Mourinho miał być zawieszony na dwa spotkania, a Tito Vilanova na jedno.
Komentarze (48)