Hiszpania mistrzem Europy U-19!

Makaj

15 lipca 2012, 22:40

Własne/fot. i stat. UEFA

96 komentarzy

La Rojita ponownie najlepsza w Europie. Młodzi piłkarze Julena Lopeteguiego pokonali w finale mistrzostw Europy U-19 Grecję i drugi raz z rzędu sięgnęli po tytuł.

Hiszpania rządzi i dzieli w światowym futbolu. W ślad Iniesty i spółki poszli dzisiaj młodzi zawodnicy z Półwyspu Iberyjskiego, którzy podobnie jak starsi koledzy mogą poszczycić się obroną tytułu mistrza Europy.

W turnieju głównym uczestniczyło osiem drużyn, które podzielone były na dwie grupy. Hiszpanie w pierwszej fazie turnieju najpierw wygrali z Grecją 2:1, później zremisowali 3:3 z Portugalią, a w ostatnim meczu grupowym pokonali Estonię – gospodarza turnieju – 2:0. W półfinale Hiszpania po niezwykle emocjonującym meczu pokonała Francuzów, kiedy to do rozstrzygnięcia potrzebne były rzuty karne. Dziś przyszedł czas na mecz finałowy, w którym La Rojita ponownie mierzyła się z piłkarzami Hellady.

Od początku spotkania inicjatywę przejęli podopieczni Lopeteguiego. Już w 5. minucie mogło być 1:0 dla Hiszpanów. Po zamieszaniu w polu karnym Grecji piłka spadła pod nogi Paco Alcácera, ale zmierzającą w długi róg bramki piłkę wybił Stafylidis. Na kolejną szansę Hiszpanie czekali do 18. minuty, kiedy Jesé Rodríguez mocno uderzył z 16 metrów, ale tym razem na przeszkodzie stanął grecki bramkarz Dioudis.

W 30. minucie szybką akcję przeprowadziła trójka napastników Hiszpanii. Deulofeu zagrał do Alcácera, gracz Valencii odegrał do Olivera Torresa, ale piłka po strzale 18-latka z Atlético o pół metra minęła prawy słupek Dioudisa. Minutę później kapitalną okazję zmarnował Deulofeu. Piłkarz Barcelony zagrał do Jesé Rodrígueza, ten minął obrońcę i odegrał do będącego na piątym metrze Deulofeu, który zamiast strzelać z pierwszej piłki starał się przyjąć futbolówkę. Piłka odskoczyła jednak od nogi Barcelonisty i wyszła za linię końcową. Trzeba przyznać, że Deulofeu wykazywał wielką ochotę do gry, był bardzo często przy piłce i mierzył się z greckimi obrońcami, ale w pierwszej połowie jego gra wyglądała źle, żeby nie powiedzieć fatalnie. Większość dryblingów przegrywał, a jego zagrania często były niedokładne bądź blokowane przez greckich defensorów.
Jedyna szansa Grecji na zdobycie bramki to sytuacja z 33. minuty. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska do piłki najwyżej wyskoczył Katidis, ale jego sprytne uderzenie głową w długi róg okazało się niecelne.

O ile w pierwszej połowie Hiszpanie zdecydowanie przeważali, tak w drugiej ich wyższość była miażdżąca. Grecy bronili się jedenastoma zawodnikami, a gra toczyła się niemal wyłącznie na połowie piłkarzy Kostasa Tsanasa. Hiszpanom w takich warunkach ciężko było tworzyć dobre okazje do zdobycia bramki, ponieważ szczelna grecka obrona dobrze radziła sobie we własnym polu karnym.

W 56. minucie aktywny w środku pola Oliver Torres huknął z 25 metrów, ale strzał z najwyższym trudem na poprzeczkę sparował Dioudis. Chwilę później piękną akcję przeprowadzili Hiszpanie, w wyniku której w polu karnym Greków znalazł się Jesé. Piłkarz madryckiego Realu zamarkował strzał lewą nogą, zwiódł obrońcę i uderzył prawą nogą, ale po raz kolejny na posterunku był grecki bramkarz.

Na kolejną dogodną okazję kibice musieli czekać do 80. minuty, ale jak się później okazało, była to decydująca akcja meczu. Deulofeu przebiegł z piłką przy nodze wszerz boiska i zakładając przy okazji "siatkę" greckiemu obrońcy precyzyjnie zagrał w uliczkę do Jesé Rodrígueza, który mierzonym strzałem w długi róg dał Hiszpanom upragnionego gola. Po stracie bramki zmęczeni spotkaniem Grecy nie stworzyli żadnego zagrożenia pod bramką Arrizabalagi i po końcowym gwizdku sędziego to młodzi piłkarze z Hiszpanii mogli unieść ręce w geście triumfu.

Gwiazdą turnieju i jego najlepszym strzelcem był Jesé Rodríguez, który strzelił pięć bramek, w tym tę najważniejszą, bo dającą Hiszpanii tytuł. Niewiele mniejsze brawa należą się również Gerardowi Deulofeu, którego genialna postawa pozwoliła drużynie z Półwyspu Iberyjskiego przebrnąć przez ciężki półfinał. Ci dwaj zawodnicy szczególnie wyróżniali się w ekipie Lopeteguiego i można się spodziewać, że w nadchodzącym sezonie zarówno Real, jak i Barcelona dadzą im więcej pograć na najwyższym poziomie.


Hiszpania 1:0 Grecja

Bramka: 80’ Jesé Rodríguez.

Żółte kartki: Jesé, Arrizabalaga – Katidis.

Sędzia: Danny Makkelie (Holandia)

Stadion: Lilleküla Staadion (Tallinn, Estonia)

Hiszpania: Kepa Arrizabalaga, Joni, Jonás Ramalho, Derik Osede Alejandro Grimaldo, Oliver Torres, José Campaña, Suso (71’ Denis Suárez), Jesé Rodríguez (91’ Juan Bernat), Gerard Deulofeu (84’ Juanmi) i Paco Alcácer.

Grecja: Sokratis Dioudis, Nikos Marinakis, Dimitris Kourmpelis, Mavroudis Bougaidis, Kostas Stafylidis, Panagiotis Ballas, Spyros Fourlanos (85’ Tasos Bakasetas), Giannis Gianniotas, Giorgos Katidis (90’ Antreas Bouchalakis), Charis Mavrias i Dimitris Diamantakos (67’ Charalambos Lykogiannis).

Statystyki (Hiszpania - Grecja)

1 Bramki 0
17 (8) Strzały (celne) 6 (1)
13 Faule 9
8 Rzuty rożne 2
2 Żółte kartki 1
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (96)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze